Nowy rozdział na Kaduku. O działce, która przestaje straszyć

Nowy rozdział na Kaduku. O działce, która przestaje straszyć

Osiedle Kaduk przez lata przypominało nieco zastygłą w czasie, krainę starszych domów jednorodzinnych, gdzie rytm dnia wyznaczał spokój, ale i pewne braki. Choć przybywa tu nowych bloków, a wraz z nimi energii młodych rodzin i dziecięcego śmiechu, w tej tkance miasta brakowało dla nich jednego, kluczowego elementu. Przystanku, gdzie podczas spaceru można na chwilę „przycupnąć”, poczuć słońce na twarzy lub zatopić się w lekturze ulubionej książki.  

To się właśnie zmienia. Przy ulicy Warszewicza, na miejskiej działce, która przez lata była jedynie „ziemią niczyją”, ruszają prace nad parkiem kieszonkowym. Przez dekady to miejsce nie cieszyło oka. Ukryte w gęstwinie samosiejek i wysokich traw, zamiast zapraszać do odpoczynku, stawało się niemym świadkiem ludzkiego niechlujstwa. Dzikie wysypisko i okazjonalne śmietnisko, które się tam nieraz pojawiało, było smutnym marnotrawstwem. Obecnie te obrazy odeszły do lamusa.

W miejscu będącym permanentnie bez przeznaczenia narodzi się elegancja. Przewodniczący tamtejszego Zarządu Osiedla, Dawid Kudełka, który od dawna zabiegał o tę metamorfozę, widzi w tym projekcie coś więcej niż tylko nasadzenia krzewów. Jego zdaniem, to budowanie nowej tożsamości Kaduka. – To nie tylko park. To obietnica, że nowoczesność i natura mogą iść w parze nawet tam, gdzie dotąd królował chaos. Miejsce, które ma służyć mieszkańcom. Było to moją misją, żeby w tej części Kaduka zorganizować taką przestrzeń i cieszę się, że właściwie się to udało. Niebawem ruszamy z pracami przy ulicy Warszewicza – wyjaśnia nam lokalny działacz.

Nowy park przy ma być kameralną enklawą. – Wyobraźmy sobie ławki zatopione w przemyślanej zieleni, idealne, by przysiąść z wózkiem lub ciekawą książką. Taką uporządkowaną przestrzeń, która zamiast odpychać porozrzucanymi śmieciami, przyciąga estetyką i tworzy bezpieczny azyl dla mieszkańców, aby wreszcie nie musieli szukać zieleni w innych częściach miasta – precyzuje Dawid Kudełka dla DTS24.

Już wkrótce zgiełk maszyn likwidujących pozostałości wieloletnich zaniedbań, ustąpi miejsca szumowi liści ze świeżo zasadzonych krzewów. Kaduk, choć wiekowy w swej zabudowie, zyskuje właśnie nową, zieloną energię Spokojna przestrzeń, mająca być małym parkiem do rekreacji i odpoczynku, wreszcie zadomowi się przy Warszewicza na stałe. Mieszkańcy tej społeczności od wielu lat czekali na takie rozwiązanie.

Czytaj także: Tajemnicza szyba przed Ratuszem. Co ukryto pod szklaną taflą? [ZDJĘCIA]

fot. Michał Śmierciak

 

 

 

 

Filmoteka dts24

217 Videos