Gmina Gródek nad Dunajcem uruchomiła testową wersję „Urzędnika AI”. To system oparty na sztucznej inteligencji, który ma pomagać mieszkańcom w szybkim znajdowaniu informacji o sprawach urzędowych i jedno z pierwszych tego typu wdrożeń w polskich samorządach.
Nowe narzędzie działa przez całą dobę i odpowiada na pytania dotyczące m.in. odpadów, harmonogramów odbioru śmieci, podatków, dokumentów, wydarzeń lokalnych oraz kontaktu z urzędem. Według informacji przekazanych redakcji system korzysta z oficjalnych danych publikowanych przez gminę oraz z informacji dostępnych w Biuletynie Informacji Publicznej.
W praktyce oznacza to, że mieszkaniec nie musi od razu dzwonić do urzędu ani przekopywać się przez kilka zakładek na stronie internetowej. Może zapytać system prostym językiem, podobnie jak w rozmowie na czacie. Link do „Urzędnika AI” jest już widoczny na stronie gminy w sekcji „Na skróty”.
Oto on:
🔗 Urzędnik AI Gródka nad Dunajcem:
https://grodek.urzednik-ai.pl/
Twórcy rozwiązania podkreślają, że celem wdrożenia jest uproszczenie dostępu do informacji i odciążenie urzędu od powtarzalnych pytań kierowanych telefonicznie oraz mailowo.
„Chcemy, aby mieszkańcy mogli szybciej znaleźć potrzebne informacje i mieć do nich dostęp o każdej porze” – czytamy w komunikacie przesłanym do redakcji z urzędu gminy.
System działa w trybie testowym. Mieszkańcy są proszeni o wyrozumiałość i korzystanie z funkcji oceny odpowiedzi. Po każdej reakcji można zaznaczyć, czy informacja była pomocna. Takie sygnały mają pomóc w dopracowywaniu narzędzia i lepszym dopasowaniu go do realnych pytań użytkowników.
Za stworzenie rozwiązania odpowiada firma z Nowego Sącza specjalizująca się w narzędziach AI dla samorządów i komunikacji cyfrowej. Według opisu projektu „Urzędnik AI” ma nie tylko odpowiadać na pytania, ale także analizować, o co mieszkańcy pytają najczęściej. Dla gminy może to być rodzaj cyfrowego barometru: jeśli wiele osób pyta o odpady, podatki, drogi albo konkretne procedury, urząd szybciej zobaczy, gdzie komunikacja wymaga poprawy.
Warto zaznaczyć, że system nie zastępuje urzędnika i nie podejmuje decyzji administracyjnych. Jego rola jest bliższa cyfrowemu informatorowi lub przewodnikowi po stronie urzędu. To ważne, bo w administracji publicznej sztuczna inteligencja może być bardzo pomocna, ale tylko wtedy, gdy działa na sprawdzonych danych, ma jasno określone granice i nie udaje człowieka tam, gdzie potrzebna jest ludzka odpowiedzialność.
Temat AI w urzędach nie jest już technologiczną egzotyką.
Z raportu NASK „AI w e-administracji publicznej” wynika, że 81 proc. badanych urzędników widzi w AI szansę na odciążenie z rutynowych zadań, a 87 proc. chciałoby szkoleń z wykorzystania takich narzędzi. Jednocześnie 91 proc. respondentów nie zgadza się na zastępowanie człowieka przez algorytmy w decyzjach dotyczących obywateli. To pokazuje oczekiwany kierunek: AI tak, ale jako pomocnik, nie jako cyfrowy wójt, sekretarz i komisja od wszystkiego w jednym.
Ilustracja: AI
Czytaj też:
To nie pomyłka! Piwniczna-Zdrój pokonała 11 tysięcy europejskich miast





















































































































































































































