Piotr Garkowski, znany w internecie jako Łatwogang, wydał oświadczenie, w którym informuje, że zrzeka się zysku ze sprzedaży produktu marki Tymbark, z którą jeszcze pół roku temu stworzył napoje ze swoim wizerunkiem. Miały się one ukazać w maju, jednak twórca nie chce łączyć się z żadną marką, w szczególności po akcji zbierania pieniędzy na rzecz podopiecznych Fundacji Cancer Fighters. Tam też trafi cały dochód ze sprzedaży napoju.
Pół roku temu Łatwogang podjął się współpracy z wywodzącą się z powiatu limanowskiego marką Tymbark. Owocem ich pracy miał być nowy napój z wizerunkiem influencera – jego premiera wyznaczona została na maj. Jednak, przez wzgląd na głośną akcję Łatwoganga, o której mówi nie tylko cała Polska, ale również zagraniczne media, twórca wraz z firmą zdecydowali się na przedyskutowanie tej sprawy. Oboje dzisiaj wydali swoje oświadczenia.
,,Tymbark podczas transmisji obiecał że stworzy napój z którego wszystkie zyski pójdą na rzecz fundacji Cancer Fighters. Ten napój który będzie robił Tymbark jest zupełnie innym napojem niż ten który teraz wychodzi z moim wizerunkiem. Mój napój wychodzi tylko dlatego, że tak jak już mówiłem, mieliśmy do wyboru wylać napój lub podjąć decyzję że przeznaczamy cały zysk z napoju na fundację” – czytamy w oświadczeniu youtubera.
Łatwogang podkreślił również, że czuje, że nie jest to odpowiedni czas na udział w reklamach i udostępnianie swojego wizerunku – w tym momencie powinniśmy się skupić na dzieciach.
,,Chciałem tutaj jeszcze podziękować Tymbarkowi jak podszedł do sprawy i pisze to prosto od serca i nikt nie kazał mi nic takiego napisać. Mieliśmy wielki kontrakt który od razu usunęliśmy, sami zaproponowali przekazanie pieniedzy z butelek na rzecz fundacji. Naprawde moge powiedzieć to z ręką na sercu że mało jaka firma by tak postąpiła i nie wykorzystala tego na swoją korzyść” – czytamy dalej.
Co jednak z obiecanymi napojami?
Dziś (30 kwietnia), swoje oświadczenie wydał również Tymbark, który wpłacił ponad 2 miliony złotych na zbiórkę organizowaną przez Łatwoganga.
,,Skala miłości, dobra i empatii, jakich doświadczyliśmy wszyscy w Polsce dzięki Cancer Fighters, Piotrowi, a przede wszystkim podopiecznym Fundacji, sprawia, że takie komercyjne działania byłyby w tym momencie kompletnie nie na miejscu” – czytamy w oświadczeniu marki.
,,Wspólnie zdecydowaliśmy, że Piotr nie weźmie udziału w kampanii. W ramach dotychczasowej współpracy powstał już produkt dedykowany Piotrowi – napój z jego wizerunkiem. Podjęliśmy wspólnie decyzję, że produkt ten będzie przeznaczony na rzecz Fundacji Cancer Fighters i przekażemy jej cały zysk z jego sprzedaży” – czytamy dalej.
Z kolei napój, który został obiecany na streamie pojawi się na sklepowych półkach na rocznicę akcji, czyli 26 kwietnia 2027 roku.
Czytaj też: 3000 km przez Namibię, aby pomóc najmłodszym


























































































































































































































