Prezes Florek kontra prezydent Handzel. Kością niezgody 20 arów działki?

Prezes Florek kontra prezydent Handzel. Kością niezgody 20 arów działki?

To, że obaj panowie nie pałają do siebie zbyt gorącą sympatią, to jedno. Inna sprawa, kiedy wobec siebie wysuwają poważne zarzuty dotyczące, z jednej strony, jak mówi prezes Fakro – rzucania kłód pod nogi rodzimej firmie, z drugiej – dbałości o interes mieszkańców Nowego Sącza. Tego nie da się pogodzić?

Temat od ponad roku wraca na pierwsze strony gazet. Mowa o sporze między prezesem firmy Fakro Ryszardem Florkiem, a prezydentem Nowego Sącza Ludomirem Handzlem. Powodem miało być około 20 arów ziemi, które były potrzebne Fakro jako droga dojazdowa do planowanych hal. Aby dostać zgodę na ich budowę, przedsiębiorca musiał wykazać, że ma również do nich dojazd.

W ubiegłym roku nowosądecka firma Fakro uruchamia produkcję schodów strychowych w USA.  „Początkowo planowaliśmy produkcję na rynek amerykański zorganizować w Polsce, lecz w obecnych obiektach mieliśmy za mało miejsca. Chcieliśmy wybudować w Nowym Sączu halę pod tę produkcję, jednak nie uzyskaliśmy zgody od Urzędu Miasta. Szkoda było zaprzepaścić wzrost zapotrzebowania na rynek amerykański i czekać na dobrą wolę prezydenta Nowego Sącza. Walczyliśmy cztery lata z biurokracją w Polsce, a w USA poszło to dużo łatwiej. Na braku dobrej woli ze strony władz Nowego Sącza nie straciła firma Fakro, tylko stracił region i Polska” – mówił w ubiegłym roku prezes Ryszard Florek.

Wówczas na te słowa zareagował prezydent Nowego Sącza Ludomir Handzel. W oświadczeniu skierowanym do mediów podkreślał, że „od 1 stycznia 2020 roku Wydział Architektury Urbanistyki Urzędu Miasta Nowego Sącza wydał łącznie dla Fakro PP Sp. z o.o. 12 pozytywnych decyzji o warunkach zabudowy oraz 10 pozwoleń na budowę, w tym okresie nie wydano żadnej negatywnej decyzji dla tego podmiotu”.

Kość niezgody

8 kwietnia prezes Fakro był gościem ,,Kanału Zero” i rozmawiał z dziennikarzem Krzysztofem Stanowskim, któremu również opowiedział o tym, iż przez brak porozumienia z miastem, został zmuszony do budowy hali i rozwoju firmy w USA, co jest ogromną stratą dla Polski i regionu. Przedsiębiorstwo potrzebowało udostępnienia drogi dojazdowej do działek, na których planowano budowę hal.

Ryszard Florek zwrócił się o udostępnienie paska ziemi o obszarze około 20 arów, na którym znajduje się droga  prowadząca do zakupionych przez Fakro działek. Decyzja miasta miała być odmowna. Stanowski poruszony tym faktem, zapowiedział osobiście sprawdzić okoliczności wspomnianej sytuacji.

– Zwróciliśmy się do miasta, aby nam te 20 arów udostępnili, zamienili się, sprzedali. Odpowiedź była ,,nie, bo nie” – mówił prezes Fakro.

– To trochę boli, że państwo polskie, które powinno pomagać, dbać o własną gospodarkę, cały czas tworzy problemy – padło m.in. w programie.

Ryszard Florek zasugerował, że jednym z powodów braku zielonego światła w tym przypadku był fakt, iż w bliskiej odległości od planowanej inwestycji Fakro mieszka osoba związana z ekipą Handzla.

Cała rozmowa poniżej.

Medialne naciski?

Tak jak i w ubiegłym roku, tak i teraz na odpowiedź prezydenta miasta nie trzeba było długo czekać. Dzisiaj, 10 kwietnia, do mediów dotarło oświadczenie Ludomira Handzla, odnoszące się do części zarzutów Ryszarda Florka. Poniżej pełna jego treść:

W nawiązaniu do wypowiedzi Pana Ryszarda Florka w Kanale ZERO w dniu
8 kwietnia 2026 roku informuję, że od 1 stycznia 2020 roku Wydział Architektury
i Urbanistyki Urzędu Miasta Nowego Sącza wydał łącznie dla Fakro PP Sp. z o.o.
ponad dwadzieścia pozytywnych decyzji o warunkach zabudowy oraz pozwoleń
na budowę, w tym okresie nie wydano żadnej negatywnej decyzji dla tego
podmiotu.

Ponadto, jako Prezydent Miasta Nowego Sącza wykonujący zadanie zlecone
z zakresu administracji rządowej jako reprezentant interesów Skarbu Państwa,
wyjaśniam, że celem publicznym jest wydzielanie gruntów pod drogi publiczne,
drogi rowerowe i drogi wodne, budowa, utrzymywanie oraz wykonywanie robót
budowlanych tych dróg, obiektów i urządzeń transportu publicznego, nie jest celem
publicznym urządzenie drogi wewnętrznej, prowadzącej wyłącznie do siedziby
przedsiębiorstwa nawet jeśli pojawiają się deklaracje ustanowienia służebności
przejazdu i przechodu dla właścicieli dziatek przyległych. Tym bardziej, jeśli
potencjalny wnioskodawca dysponuje wieloma hektarami terenów położonych tuż
obok, na których może swobodnie rozwijać swoją działalność, co Pan Prezes Florek
przyznał w rozmowie z Panem Redaktorem Stanowskim.

Warto również przytoczyć jedno z uzasadnień Wojewody Małopolskiego
(odpowiedź na skargę FAKRO PP. sp z o.o. na nienależyte wykonywanie zadań
zleconych z zakresu administracji rządowej przez Prezydenta Miasta Nowego
Sącza): ,nabywanie nieruchomości (w tym w drodze zamiany) przez Skarb Państwa
w celu urządzenia na nich dróg wewnętrznych nie znajduje uzasadnienia z punktu
widzenia potrzeb Skarbu Państwa.

W gospodarowaniu mieniem publicznym ważne jest przestrzeganie obowiązujących norm prawnych i wyznaczonych reguł. Przy podejmowaniu decyzji prezydent miasta na prawach powiatu musi brać pod uwagę
interes Skarbu Państwa oraz wszystkie okoliczności, które w konkretnym przypadku uzasadniałyby zbycie lub nabycie nieruchomości na rzecz Skarbu Państwa”. Pragnę podkreślić, że jako Prezydent Miasta Nowego Sącza będę zawsze stał na straży interesu mieszkańców Nowego Sącza, którzy od pokoleń korzystają z drogi publicznej, bez względu na poziom ich zamożności i możliwości generowania medialnych nacisków (pisownia oryginalna).

O temacie sporu o ww. drogę pisaliśmy wielokrotnie na naszym portalu. Czy jest szansa na konsensus w tej sprawie i przysłowiowe podanie sobie ręki?

Czytaj także: Kobieto, dbaj o siebie! Bezpłatne badania mammograficzne i USG piersi

Filmoteka dts24

217 Videos