Zapalił światło w kilku pokoleniach. Był rektorem, nauczycielem odwagi, kimś, kto mówiąc „możesz więcej, niż myślisz” – wierzył w to mocniej niż reszta świata i z nieśmiałych iskier krzesał ogień.
W czasach, kiedy w małym mieście łatwiej było usłyszeć, że czegoś „nie da się zrobić”, niż że warto spróbować, nie pytał świata o pozwolenie, tylko budował – z wyobraźni, z uporu i z poczucia odpowiedzialności za miejsce, z którego wyrósł i za ludzi, których miał obok. Tak wyrosła Wyższa Szkoła Biznesu – National-Louis University w Nowym Sączu – uczelnia, która stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli edukacyjnej ambicji regionu.
W tych murach najważniejszym budulcem była nie cegła ani beton, tylko tysiące absolwentów, życiorysów, awansów, odważnych decyzji, powrotów do siebie. Tysiące historii, w których gdzieś na początku stoi człowiek, który uwierzył, że edukacja jest windą do szerzej otwartego życia. Zwykł mówić o absolwentach: „moje dzieci”. Z każdego z nich był dumny.
Historia zna wielu skutecznych organizatorów, wizjonerów i sprawnych menedżerów idei. Ale nie każdy potrafi – tak jak On potrafił – budować więź, pamięć i lojalność i sprawiać, że to wszystko nie blaknie przez dziesięciolecia. W jego własnych słowach pobrzmiewało to zawsze, ilekroć mówił do innych: o lojalności wobec kolegów, o uczciwości, która ułatwia życie, i o uporze wobec tego, co wydaje się niemożliwe.
Nowy Sącz zawdzięcza mu znacznie więcej niż tylko uczelnię. Obudził w mieście coś w rodzaju zbiorowej wyobraźni i dał dowód, że prowincja nie musi być prowincjonalna, że wielkie rzeczy mogą rodzić się wszędzie tam, gdzie ktoś ma dość odwagi, by połączyć marzenie z pracą, a ambicję z odpowiedzialnością za wspólnotę.
W marcu Krzysztof Pawłowski został wyróżniony jednym z najwyższych odznaczeń państwowych – Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Aktu wręczenia, w imieniu prezydenta Karola Nawrockiego, dokonali jego doradca Maciej Korkuć oraz poseł Patryk Wicher.
Odznaczenie zostało nadane postanowieniem prezydenta z dnia 28 stycznia. Dzisiaj, 19 marca, w towarzystwie żony i córki Krzysztof Pawłowski odebrał wyróżnienie, na które przez lata ciężko zapracował. Jego nieoceniony wkład w rozwój szkolnictwa wyższego, edukacji i życia społecznego zmienił bieg niejednej ludzkiej historii i regionu. Prezydent WSB, chociaż już z mniejszą energią niż kiedyś, ale z tym samym błyskiem w oku, a nawet łzą wzruszenia, odebrał laur za wieloletnią wytrwałość w dążeniu do stworzenia lepszego świata.
Krzysztof Pawłowski urodził się 26 czerwca 1946 r. Z wykształcenia – fizyk, absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego – doktorat bronił na AGH. Z powołania – wizjoner edukacji, jeden z najwybitniejszych animatorów życia publicznego i gospodarczego w Polsce po 1989 roku. Dusza społecznika i lidera szybko skierowała go w stronę budowania struktur demokratycznego państwa.
Jako senator I i II kadencji (1989–1993) aktywnie uczestniczył w transformacji ustrojowej Polski. Był jednym z tych, którzy kładli fundamenty pod nową polską przedsiębiorczość. Jako współtwórca i prezes Sądeckiej Izby Gospodarczej, – udowodnił, że lokalny patriotyzm gospodarczy może mieć wymiar europejski.
W 1991 roku założył Wyższą Szkołę Biznesu – National-Louis University w Nowym Sączu. Była to jedna z pierwszych niepublicznych uczelni w kraju, która zrewolucjonizowała polski system nauczania. Dzięki współpracy z amerykańskim partnerem wprowadził nowoczesne standardy edukacyjne (m.in. naukę przez studia przypadków, nacisk na kompetencje miękkie i etykę). Pod jego wodzą WSB-NLU stała się „kuźnią kadr” dla największych światowych korporacji i polskich liderów biznesu.
Jako Rektor, a później Prezydent Uczelni, stworzył unikalną kulturę „rodziny WSB”, w której relacja mistrz-uczeń oparta była na głębokim szacunku i wrażliwości na drugiego człowieka.
Wielokrotnie odznaczano go za zasługi dla Polski, m.in. Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Jego najważniejszym „odznaczeniem” zawsze pozostawała jednak więź z ludźmi.
Sześć przykazań Krzysztofa Pawłowskiego:
- Po pierwsze – kochajcie innych ludzi. Kochajcie w szerokim słowa znaczeniu, obdarzajcie ich zaufaniem i róbcie wszystko, aby Wam można było ufać.
- Po drugie – bądźcie twardzi, uparci i konsekwentni.
- Po trzecie – zawsze pamiętajcie, że rozum i wiara góry przenoszą.
- Po czwarte – uwierzcie, że możecie zdobywać świat i bądźcie pewni, że sukces zależy od wiedzy, umiejętności i pracy. Najmniej od talentu.
- Po piąte – zawsze pamiętajcie o swoich ojczyznach. O tej największej – Polsce, o najważniejszej – rodzinie, ale także o rodzinie WSB – NLU.
- I po szóste: bądźcie lojalni wobec przyjaciół.



















































































































































































































