Kibice zapewne z niecierpliwością oczekują na zakończenie serialu, który można roboczo zatytułować “Sandecja poszukuje napastnika”. Przewijają się kolejne wątki, na światło dzienne wychodzą nowe nazwiska, a ostatnio eskalowała nawet burza związana z opuszczeniem klubu przez Rafała Wolsztyńskiego. Na snajperskim froncie w drużynie pozostał więc tylko jeden strzelec, a chętni zaczęli sami oferować swoje usługi. Tak, pewien zawodnik zgłosił chęć gry w Nowym Sączu.
Wspomniany piłkarz nie jest tutaj anonimowy, bowiem jest to Rafael Victor. Portugalczyk grał już w nowosądeckim klubie, a było to w sezonie 2020/2021. Wówczas zaliczył 15 występów i strzelił 4 gole. Sandecja rywalizowała wtedy na zapleczu ekstraklasy. Później jego losy nie powędrowały jednak w stronę wielkiej piłki.
Mający dzisiaj 29 lat napastnik od 2023 roku przebywa na Islandii. Tam przez jeden sezon związany był z klubem Njarðvík, a później dołączył do Þór (Akureyri). Od kilku miesięcy nie pojawiał się na boisku, więc można wnioskować, że był kontuzjowany. Ponadto jego drużyna występuje tylko w 2 lidze kraju, który nie słynie z poważnego poziomu piłkarskiego. Czy to wydaje się kartą przetargową do transferu?
Raczej nie, bowiem Sandecja potrzebuje bramkostrzelnego piłkarza w dobrej formie na już. Na razie strzelanie goli spoczywa tylko na barkach Filipa Piszczka, więc nie wiadomo czy przy korzystnych warunkach współpracy, władze klubu nie zdecydują się na taki właśnie ruch.
Czytaj także: Kosmiczne wymagania. Kwota z Ekstraklasy w realiach II ligi
fot. Sandecja














































































































































































































