24 stycznia 2026 w Międzynarodowy Dzień Środków Masowego Przekazu, pod Ministerstwem Gazet tłumnie demonstrowali dziennikarze. Domagali się podpisania umowy społecznej dla pracowników mediów, ale wcześniej rozmów z rządem o pakiecie osłonowym dla całej branży.
Dziennikarscy związkowcy zaatakowali gmach Ministerstwa samolotami z papieru i płonącymi pochodniami z dzienników regionalnych, a nawet ogólnopolskich. Głośno wyrażano sprzeciw przeciw likwidacji nierentownych pism. Żurnaliści domagali się gwarancji zatrudnienia w innych zakładach o podobnym profilu i jednorazowych odpraw w wysokości 170 tys. zł, oczywiście wolnych od podatku. Odprawy miałyby przysługiwać wszystkim zwalnianym dziennikarzom z minimalnym stażem trzech lat pracy w mediach.
Dla innych domagano się tzw. urlopów dziennikarskich. Każdy, komu brakuje do emerytury mniej niż pięć lat, miałby prawo do wypłaty 80 proc. dotychczasowego wynagrodzenia – proste. Do protestujących wyszedł minister ds. gazet. Powiedział m.in., iż transformacja cyfrowa nie jest winą rządu, który nie ponosi odpowiedzialności, że ludzie chcą czytać w telefonie, a nie w papierze. Demonstranci rozeszli się w ciszy…
PS
Podobieństwo żądań dziennikarzy do innej branży jest przypadkowe i niezamierzone. I nawet jeśli autor inspirował się związkowymi postulatami przedstawicieli jakichś gałęzi gospodarki, to wszystko inne w tym tekście jest wyłącznie fikcją literacką. Prawdopodobnie pojawią się pod tym tekstem komentarze mówiące, że górnictwo jest branżą strategiczną dla kraju, a zabezpieczenie interesów górników zwalnianych z likwidowanych kopalni jest obowiązkiem państwa. Odpowiadamy: jeśli transformacja energetyczna sprawia, że świat potrzebuje coraz mniej węgla, to transformacja cyfrowa sprawia, że świat potrzebuje coraz mniej gazet. Nie oznacza to jednak, że odchodzenie od węgla spowoduje, że będzie ciemno i zimno. Z dużym prawdopodobieństwem jednak odchodzenie od jakościowego dziennikarstwa sprawi, że ciemno będzie w zdezorientowanych ludzkich głowach narażonych na manipulację i karmionych nieprawdziwymi treściami. Likwidowanie kopalń budzi oburzenie i ludzką solidarność ze zwalnianymi. Likwidowanie gazet nie interesuje nikogo. Nawet samych dziennikarzy.
Wojciech Molendowicz

























































































































































































































