W polskiej piłce wchodzącej w rok 2000, takie nazwiska jak Żurawski czy Szymkowiak, to było zjawisko eksportowe. Zawodnicy, którzy rozgrywali historyczne mecze, jak choćby pamiętna szarża Wisły Kraków w Pucharze UEFA. Sandecja chyba próbuje zaczarować rzeczywistość, sprowadzając piłkarzy o podobnych personaliach.
Kilka dni temu Sączersi poinformowali o zakontraktowaniu Macieja Żurawskiego, ale nie tego obecnie 50-letniego, który kiedyś nazywany był “władcą muraw”. Nowy piłkarz w nowosądeckich szeregach nazywa się tak samo, lecz jest 25-letnim pomocnikiem z dorobkiem 112 meczów w Ekstraklasie. Budował ten bilans grając dla Pogoni Szczecin i Warty Poznań, a w Nowym Sączu podpisał umowę do końca czerwca 2027 roku.
Według naszych informacji klub z Kilińskiego 47, teraz jest bliski pozyskania… Szymkowiaka. Jednak nie Mirosława, a Karola – bramkarza, który rundę jesienną spędził na wypożyczeniu w Sokole Kleczew. 25-latek w poprzedniej rundzie rozegrał 14 spotkań, w których dwa razy zachował czyste konto. Jego drużyna uplasowała się na dziesiątym miejscu w II lidze, choć tak naprawdę był on tam tylko wypożyczony z Polonii Bytom.
Mierzący 192 centymetry piłkarz wcześniej związany był z takimi klubami, jak między innymi Skra Częstochowa, KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, Wisła Płock czy Miedź Legnica. Zaliczył również epizod w juniorach Legii Warszawa.
Czytaj także: Jesień nie spełniła oczekiwań. Sandecja chce nowego otwarcia


































































































































































































