Nie lubię używać alkoholu. Za długo pracowałem nad zawartością mojej głowy

Nie lubię używać alkoholu. Za długo pracowałem nad zawartością mojej głowy

Dojeżdżasz do pracy? On też. Tylko on ma trochę dalej. Prawdopodobnie ma najdalej ze wszystkich sądeczan dojeżdżających do pracy. Jakieś 8600 km w jedną stronę. Na szczęście nie musi dojeżdżać codziennie, bo brakłoby mu czasu na pracę. Tam i z powrotem to jakieś 24 godziny. Gdzie pracuje Marcin Klimek? W Rigaku. Tokio.

A tak mówi o swojej firmie:

– (…) To duża korporacja, która zajmuje się m.in. krystalografią, dyfrakcją rentgenowską, analizą struktury materiałowej i wszystkim wokół tego. Czyli kompletnie nie moja działka. Dla przykładu: bierzesz próbkę materiału i potrzebujesz się dowiedzieć jak on wygląda w środku i do tego używasz dyfrakcji. To tak w skrócie.

– Ale przecież jesteś programistą, nie inżynierem od krystalografii.

– Tak, ale wiesz, kto to jest programista? Rzemieślnik, który każdemu zrobi to, czego on oczekuje. Potrzebowałem jakieś pół roku żeby nauczyć się podstaw krystalografii. No więc masz książki, siedzisz i uczysz się. Teraz jestem przy bardziej skomplikowanych tematach, takich jak optymalizacja potoku przetwarzającego dane z tomografii. Dla dociekliwych, praktyczne użycie odwrotnej transformaty Radona (…)

Spokojnie, nie wszystko w tym materiale będzie takie skomplikowane. Będzie o przeróżnych rzeczach. M.in. o tym, jak Japończycy zasypiają w pociągu na 2-3 przystanki i otwierają oczy dokładnie w momencie, kiedy mają wysiadać. O ich narodowym sporcie, czyli wspólnym wychodzeniu po pracy na jedzenie. O tym, dlaczego powierzchnię domu mierzą w matach, nie metrach kwadratowych. Będzie też o piciu japońskiej whisky:

(…) Kiedyś byłem w Sapporo i przywiozłem stamtąd buteleczkę japońskiej whisky. Miałem ją dla siebie na kilka miesięcy.

– Mała buteleczka whisky wystarczyła Ci na kilka miesięcy? Jakby powiedział bohater pewnego polskiego filmu: słaby z ciebie herbatnik!

– Ja nie piję, nie mam czasu na takie rzeczy. I rzecz najważniejsza: nie lubię używać alkoholu, bo za długo pracowałem nad zawartością mojej głowy, żeby ją uszkadzać przy użyciu jakichś syfiastych substancji.

– Mówiąc prościej, cenisz i szanujesz swoje szare komórki!

– Kurde, przecież to jest moja jedyna wartość! No, bo co innego? Zawartość mojej głowy jest moim jedynym kapitałem (…)

Najnowsze wydanie DTS Biznes z listą 100 Największych Firm Regionu już w czwartek. Listopadowy DTS tradycyjnie od lat cieszy się największym zainteresowaniem Czytelników. Po poprzednią edycję Listy 100 w wersji elektronicznej sięgnęło blisko 100 tys. osób.

Filmoteka dts24

194 Videos