Trzy zastępy Straży Pożarnej, funkcjonariusze policji i karetka pogotowia ratunkowego, wyruszyły dziś wieczorem do akcji w Królowej Górnej. Około godziny 20:30 kierowca osobówki na łuku stracił panowanie nad samochodem, wypadł z drogi i wylądował na dachu w przydrożnym rowie. Kierowca jechał sam, a po przebadaniu okazało się, że nie odniósł poważnych obrażeń.
– Udaliśmy się do Królowej Górnej, gdzie doszło do dachowania samochodu osobowego. Do zdarzenia z naszej jednostki wyjechał zastęp średni ratowniczo-gaśniczy GBARt Steyr. Na miejscu zabezpieczono teren prowadzonych działań. Ustalono, że kierujący stracił panowanie nad pojazdem na łuku drogi, w wyniku czego wypadł z jezdni i dachował do przydrożnego rowu – relacjonują swoje działania w tej akcji strażacy z OSP Królowa Górna.
Czego jeszcze dowiadujemy się o tej sytuacji? – Osobie poszkodowanej udzielono kwalifikowanej pierwszej pomocy. Kierujący opuścił pojazd przed naszym przybyciem. Po przebadaniu przez ZRM pozostał na miejscu, nie uskarżając się na żadne dolegliwości. Od pojazdu odłączono zasilanie elektryczne oraz usunięto substancje ropopochodne z jezdni. Samochód postawiono na koła i zabezpieczono w bezpiecznym miejscu poza jezdnią. Na miejsce przybyła pomoc drogowa, która przejęła pojazd. Teren zdarzenia został przekazany policji – podkreślają druhowie z miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej.




































































































































































































