Klaudia Zwolińska zawitała 11 października do rodzinnej miejscowości Kłodne, a tam została przywitana po mistrzowsku. Z australijskiego Penrith kajakarka górska przywiozła dwa złote medale i jeden brązowy. To absolutny fenomen! W czasie jednej sportowej imprezy została podwójnie mistrzynią świata.
2 października 26-letnia Sądeczanka w australijskim Penrith koło Sydney osiągnęła swój życiowy sukces. Wywalczyła pierwszy w karierze tytuł mistrzyni świata w konkurencji C1, czym zaskoczyła nawet siebie. Na tym nie koniec. Żadnych szans rywalkom nie dała także w swojej koronnej konkurencji – K1, sięgając dzień później ponownie po złoto. Dwa złote medale podbiła jeszcze brązem w kayak cross.
Klaudia wychowała się w miejscowości Kłodne, w powiecie limanowskim, jednak od lat mieszka w Nowym Sączu. W jej rodzinnej miejscowości przywitano ją kolejny raz po królewsku. W ubiegłym roku wspólne świętowanie zorganizowano, kiedy sportsmenka wróciła ze srebrem olimpijskim z Paryża. Teraz powodem do fety są trzy medale. Na powitanie wyszli jej strażacy, orkiestra, Koło Gospodyń Wiejskich, wójt, mieszkańcy i bliscy.
Czytaj także: Droga powiatowa w Krynicy-Zdroju będzie zamknięta















































































































































































































































































