Tradycji stało się zadość. Dziś morze owiec przeszło z Jazowska do Obidzy w tzw. redyku jesiennym. Tym samym juhasi oraz bacowie pożegnali się z halami, aby spędzić zwierzęta do gospodarstw i tam zabezpieczyć je na czas zimowy. W tym roku pogoda podczas redyku dopisała.
W kościele katolickim 29 września obchodzone jest święto archaniołów świętego Michała, Gabriela i Rafała. Tradycyjnie, jest to wyznacznik końca sezonu wypasania owiec. Wtedy to, w uroczystych redykach bacowie oraz juhasi wraz z owcami powracają z hal. Obrządek ten jest wciąż żywy w lokalnych społecznościach podobnie jak jedno z powiedzeń mówiące, że ,,Kto pasie po Michale nie wróci na hale”.
Dlatego tradycyjnie początkiem października owce przemaszerowały przez gminę Łącko.
Po redyku na uczestników czekało wspólne biesiadowanie, podczas którego można było skosztować baraniny, dziczyzny, placków na blasze oraz lokalnych słodkości. Nie zabrakło również akompaniamentu góralskich kapeli oraz zabawy tanecznej z zespołem Bet&Kris. W tym roku pogoda w czasie redyku i podczas późniejszego świętowania dopisała.
Czytaj też: Jedna osoba, trzy medale. Zwolińska zapisała się w historii


























































































































































































































