Podczas ostatniej służby sądeckim strażakom nie brakowało pracy (11/12 września). Kilkakrotnie wyjeżdżali do pochylonych lub powalonych drzew, gasili pożary, interweniowali w związku ze zdarzeniami drogowymi, a na ich pomoc mógł liczyć nawet ptak.
W miejscowości Gaboń strażacy pomagali zespołowi ratownictwa medycznego. Na ulicy Rejtana w Nowym Sączu interweniowali w związku z wypadkiem drogowym, a w miejscowości Lipie ich działania dotyczyły samochodu, który wypadł z drogi. Na ulicy Limanowskiej w Chełmcu zajęli się rozlaną na jezdni substancją. Ponadto zadbali o zabezpieczenie imprezy na rynku w Nowym Sączu.
Powalone lub utrudniające ruch drzewa zastali w miejscowościach: Krużlowa Wyżna, Librantowa, Mochnaczka Niżna oraz na ulicy Zamkowej w Nawojowej. Wzywano ich też z powodu tajemniczych odgłosów w przewodzie kominowym w Muszynie oraz do pożarów: płonęły śmieci nad Dunajcem w Jazowsku oraz budynek w Maszkowicach.
Pożar w Maszkowicach
Zgłoszenie dotyczące pożaru w Maszkowicach wpłynęło o godzinie 9:02. Płonął drewniano-murowany budynek gospodarczy, a ogień rozprzestrzenił się już na konstrukcję dachu. Na miejsce ruszyli strażacy z OSP w Maszkowicach, Łącku i Czerńcu oraz z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 w Nowym Sączu.
Jak przekazał nam st. kpt. Mateusz Górski, Oficer Prasowy PSP w Nowym Sączu, pożar został w dużej mierze opanowany jeszcze przed przybyciem strażackich zastępów. Wszystko dzięki sąsiadom, którzy ruszyli na pomoc z gaśnicami.
– Nasze działania polegały na dogaszeniu tego budynku, sprawdzeniu pomieszczeń. W wyniku tego pożaru poszkodowany został właściciel, 60-letni mężczyzna. Został przetransportowany przez karetkę do szpitala – poinformował nas st. kpt. Górski.
Ptak w przewodzie kominowym
Tego samego dnia strażacy interweniowali też na ulicy Piłsudskiego w Muszynie. Zgłoszenie wpłynęło o godzinie 20:01, a osoba, która zadzwoniła pod numer alarmowy, poinformowała, że w łazience z przewodów kominowych wydobywają się odgłosy jakiegoś zwierzęcia. Zgłaszający podejrzewał, że to kot lub kuna.
Na miejsce ruszył zastęp z Ochotniczej Straży Pożarnej w Muszynie oraz z JRG w Krynicy-Zdroju.
– Strażacy zdemontowali rurę od piecyka gazowego i wprowadzili tam też kamerę wziernikową. Udało się ustalić, że znajduje się tam ptak. Zdemontowano część rury kominowej, uzyskano dostęp do wnętrza i uwolniono ptaka – opisywał w rozmowie z nami st. kpt. Mateusz Górski.
Kawka została wypuszczona na wolność i samodzielnie odleciała.
Czytaj też: Międzynarodowa grupa przestępcza rozbita przez CBŚP. Pomogli sądeccy strażnicy graniczni
fot. Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu, OSP Łącko









































































































































































































