Sądeccy mundurowi pokazują, że strażakiem się jest, a nie bywa

Sądeccy mundurowi pokazują, że strażakiem się jest, a nie bywa

Sądeccy mundurowi pokazują, że strażakiem się jest, a nie bywa. Wartość ludzkiego bezpieczeństwa i życia ma dla nich taką samą wagę niezależnie od tego czy mają na sobie mundur czy też nie. Taką właśnie postawą wykazali się w ostatnim czasie dwaj funkcjonariusze Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu.

Do obydwu zdarzeń doszło pod koniec ubiegłego miesiąca. Asp. sztab. Sudo Konrad, pełniący na co dzień służbę w Jednostce Ratowniczo – Gaśniczej nr 2 na stanowisku dowódcy zastępu, 30 sierpnia przejeżdżał obok miejsca, gdzie w Gołkowicach Górnych doszło do wypadku samochodowego, wskutek którego poszkodowane zostały dwie osoby. Mimo że był to jego czas wolny, to właśnie on w pierwszych minutach zabezpieczył miejsce zdarzenia i udzielił pomocy potrzebującym podróżnym.

,,Dzięki jego wiedzy i doświadczeniu (przy wsparciu osób postronnych) ewakuowano poszkodowanego mężczyznę z samochodu ograniczając tym samym dalsze urazy. Następnie po przybyciu na miejsce strażaków z OSP skutecznie pokierował akcją ratowniczą do czasu przybycia ratowników z Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej nr 2 w Nowym Sączu” – czytamy na stronie KM PSP Nowy Sącz.

Na uznanie zasługuje również postawa st.kpt. Mateusz Górski pełniącego na co dzień funkcję zastępcy dowódcy Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej nr 1 w Nowym Sączy oraz będącego Oficerem Prasowym jednostki. Strażak przejeżdżając przez miejscowość Mystków dostrzegł mężczyznę leżącego na ulicy i grono osób, które dzwoniło na numer alarmowy. Nie zawahał się pomóc.

,,Po sprawdzeniu stanu mężczyzny (brak oddechu, siniejąca skóra, uraz głowy) st.kpt. Mateusz Górski udzielił pomocy mężczyźnie. Dodatkowo nawiązał kontakt z dyżurnym SKKM w Nowym Sączu w celu zadysponowania najbliższej Ochotniczej Straży Pożarnej która posiada na wyposażeniu zestaw ratowniczy wraz z AED. Przed przybyciem na miejsce Zespołu Ratownictwa Medycznego, dzięki podstawowym czynnościom ratowniczym polegającym na udrożnieniu i utrzymywaniu drożności dróg oddechowych mężczyzna zaczął samodzielnie oddychać” – czytamy dalej.

Postawa obu strażaków bez wątpienia zasługuje na uznanie. Pokazali oni, że niezależenie od pory i miejsca są w stanie nieść pomoc drugiemu człowiekowi.

Czytaj też: Ponownie sądeccy strażacy upamiętnią poległych w zamachu z 11 września

 

Fot. KM PSP Nowy Sącz

Filmoteka dts24

217 Videos