Wzruszającym gestem piłkarze i działacze klubów piłkarskich Ogniwo Piwniczna i ULKS Korzenna pożegnali zmarłych w ostatnich dniach zawodników swoich drużyn – tragicznie zmarłego Jana Kantora oraz Ryszarda Bagnickiego, który odszedł nagle.
Piłkarz ULKS Korzenna Jan Kantor utonął 23 lipca w morzu nieopodal plaży Ciammarita w Trappeto na Sycylii. Jak podaje włoski portal Radioamica.it, zawodnik zanurkował w morzu z dwoma przyjaciółmi tuż po obiedzie, w pobliżu słynnego klubu plażowego „Surf Paradise”. Mężczyźni zostali porwani przez silne fale. Dwóch z nich ocalili ratownicy, którzy, jak podają włoskie media, widząc, co się dzieje, natychmiast zanurkowali, ruszając na pomoc. Ciało Jana odnaleziono dzień później rano, o czym przeczytacie w naszym artykule:34-letni piłkarz utonął na Sycylii. Jan był zawodnikiem sądeckiego klubu
Członkowie i działacze klubu na środku boiska ustawili sztalugę, a na niej – zdjęcie tragicznie zmarłego Jana i jego koszulkę z numerem 2, w której grał. Była chwila zadumy, podziękowań i wzruszenia.
Dzień po tragicznej śmierci Jana, zmarł 42-letni Ryszard Bagnicki z klubu Ogniwo Piwniczna.
,,(…) Jesteśmy zdruzgotani po tym, jak nasz przyjaciel, kolega, członek zarządu naszego klubu i nasz piłkarz odszedł od dzisiaj w nocy. Ryszard Bagnicki, to osoba wyjątkowa. Zawsze uśmiechnięty, gotowy do pomocy, często motywujący nas do zadań na rzecz klubu. Czasami nawet sam przychodził i wykonywał pracę dla niego – to go bardzo cieszyło i dawało mu satysfakcję. Nie chorował, zdrowy człowiek, tak jak my. Każdemu zatem taka sytuacja mogła się przytrafić. Riczi, kto nam rozpali tak dobrze grila? Kto będzie żartował? Ten klub nigdy nie będzie już taki sam bez Ciebie. Ciągle niedowierzamy i wierzymy w to, że przyjdziesz na następny trening lub mecz i razem spędzimy te wspólne chwile. Do zobaczenia przyjacielu zatem, nigdy o Tobie nie zapomnimy i na pewno kiedyś nie jeden mecz razem rozegramy” – pożegnali zmarłego piłkarza przyjaciele z klubu.
Na środku boiska położyli jego koszulkę z numerem 11 i otoczyli go zniczami, gromadząc się przy niej w zadumie.
Fot. Ogniwo Piwniczna/ ULKS Korzenna











































































































































































































