Obecnie ponad 10 procent pracowników sądeckiego Newagu to obcokrajowcy. Blisko połowa spawaczy w fabryce taboru kolejowego przyjechała do pracy w Nowym Sączu z zagranicy. Do dyskusji o obecności obcokrajowców w Nowym Sączu i w Polsce włączył się prezes Newagu Zbigniew Konieczek. W wywiadzie dla Regionalnej Telewizji Kablowej zachęcił polityków „wypraszających” cudzoziemców z Polski, by przejęli w fabryce ich obowiązki.
– Obcokrajowcy to dzisiaj kluczowi pracownicy w naszej firmie, a 50 procent spawaczy pochodzi zza granicy – powiedział Zbigniew Konieczek w RTK. – Bez nich trudno mi sobie wyobrazić funkcjonowanie przedsiębiorstwa. To dzięki nim możemy wywiązywać się przez z podpisanych kontraktów nie tylko w terminie, ale również spełniając standardy jakościowe naszych produktów i najwyższy poziom bezpieczeństwa jaki musi zapewniać tabor kolejowy.
Prezes Newagu przyznał, że jeszcze 15-20 lat temu nie przyszłoby mu do głowy, że zakład będzie zatrudniał pracowników m.in. z Filipin, Indii, Kolumbii, a przede wszystkim z Ukrainy. Zbigniew Konieczek dodał, że kompletnie nie rozumie, dlaczego ktoś przekonuje, że mamy się bać obcokrajowców w Polsce.
– Spotykam ich w firmie niemal codziennie, to bardzo sympatyczni, kompetentni i pracowici ludzie. Kiedy słucham niektórych polityków nawołujących do pozbycia się obcokrajowców z Polski, to odpowiadam: ok, ale niech ci krzyczący politycy przyjdą do nas do pracy i przejmą obowiązki wykonywane dzisiaj przez obcokrajowców. Gdyby ich nie było wielkie miasta w Polsce miałyby ogromne problemy w transporcie publicznym, sklepach, hotelach czy restauracjach – mówił Konieczek. – Poziom zastępowalności pokoleń wynosi obecnie niewiele ponad jeden. W Nowym Sączu w ubiegłym roku urodziło się niemal 300 dzieci mniej niż pięć lat wcześniej. To znaczy, że za siedem lat w sądeckich szkołach, będzie 10 klas pierwszych mniej niż obecnie. A wracając do pracujących u nas obcokrajowców. Warto pamiętać, że oni tutaj dzisiaj robią dokładnie to samo, co Polacy 20-30 lat temu robili na Zachodzie. O obcokrajowców trzeba zadbać, a nie izolować ich. W Newagu pracują w brygadach mieszanych i nie mają żadnych problemów z komunikacją. I choć to pracownicy produkcyjni, często są bardzo dobrze wykształceni. Wielu z nich zna rysunek techniczny, co nie jest takie powszechne i oczywiste. Spotykałem już polskich inżynierów, którzy nie czytają rysunku technicznego, więc nie narzekajmy na obcokrajowców – przekonywał Konieczek w RTK.
Przeczytaj również:
Biegnij z nami po uśmiech Mai i Szymona – XII edycja Biegu Charytatywnego Run 4 a Smile 2025


























































































































































































































