W sobotni wieczór w zakopiańskich Kuźnicach, w pobliżu popularnego szlaku prowadzącego do dolnej stacji kolejki na Kasprowy Wierch, pojawiły się dwa niedźwiedzie. W minionym tygodniu niedźwiedzia zaobserwowano też po słowackiej stronie w okolicach Muszyny oraz na terenie Nadleśnictwa Dukla na Podkarpaciu, a w okolicy bieszczadzkiej Komańczy 36-letni mężczyzna został zaatakowany przez niedźwiedzicę, która penetrowała las z dwójką młodych.
W pewnym momencie zwierzę odstąpiło i mężczyzna z ranami na rękach i nogach zdołał wrócić do samochodu. Zanim zasłabł, zdążył zadzwonić do żony, która ruszyła na pomoc i wezwała pogotowie. Dowiozła męża do drogi w kierunku Sanoka, gdzie przejął go zespół ratowników i przetransportował pacjenta do szpitala w Sanoku. Jak mówią lekarze – mężczyzna miał dużo szczęścia, że został pogryziony a nie podrapany. Wówczas rany byłyby głębsze. Na szczęście jego życiu nie zagraża obecnie niebezpieczeństwo.
„Już w połowie marca były pierwsze doniesienia o aktywności niedźwiedzi, o tym, że obudziły się ze snu zimowego i poszukują pożywienia. Te ostatnie dni, z nawrotem zimy, spowodowały, że o to pożywienie było dla nich trudniej” – wyjaśnia przewodnik i edukator Tatrzańskiego Parku Narodowego Tomasz Zając.
Przyrodnik przypomina, że niedźwiedź jest wszystkożerny – nie gardzi roślinami, ale jak uda mu się znaleźć padlinę, to też chętnie ją zje. Tomasz Zając zaznacza, że w okresie wczesnowiosennym niedźwiedzie często poszukują jedzenia w pobliżu ludzkich osiedli, przyciągane zapachem odpadków kuchennych.
„Apelujemy, aby w miarę możliwości zabezpieczać kosze na śmieci i kompostowniki” – podkreślił.
Ekspert zwrócił uwagę, że niedźwiedzie nie atakują ludzi, jeśli nie są sprowokowane. Szczególną ostrożność należy jednak zachować w przypadku niedźwiedzic z młodymi. W przypadku, gdy zobaczymy niedźwiedzia z daleka, należy oddalić się w przeciwnym kierunku i nie zwracać na siebie uwagi. Nie należy też uciekać ani wykonywać gwałtownych ruchów.
Wczesna wiosna to czas, gdy niedźwiedzie są głodne, drażliwe i mogą być skrajnie niebezpieczne broniąc potomstwa i terytorium.
Źródła: PAP, Nadleśnictwo Dukla, TVP Info, Kazimierz Nóżka, Nadleśnictwo Baligród, WWF





































































































































































































