Przełęcz Przysłop oprócz malowniczych widoków dzieli się z podróżnikami czymś jeszcze – fragmentem historii jednego z najsłynniejszych w naszym regionie partyzanckiego oddziału ,,Wilk” Armii Krajowej. 14 lutego odbędą się uroczyste obchody 81. rocznicy starcia do jakiego doszło pomiędzy żołnierzami AK a obławą niemiecką w 1944 roku na przełęczy Przysłop.
Jedna ze szczególnie malowniczych i przyciągających wzrok przełęczy w pasie Beskidów zabierze przybyłych tam 14 lutego w podróż w czasie. To będzie okazja aby spojrzeć na nią w inny sposób – dostrzegając nie tylko jej walory estetyczne ale również wagę historii. Przełęcz ta w czasie II wojny światowej pełniła rolę kryjówki dla partyzantów z oddziału ,,Wilk” Armii Krajowej. Stała się ona również miejscem, gdzie kurierzy przeprowadzający ludzi za granicę zyskiwali chwilę odpoczynku, a wszelkiego rodzaju uciekinierzy i sowieccy partyzanci mogli liczyć na schronienie.
Do starcia, którego inscenizację będzie można obejrzeć już 14 lutego, doszło w nocy 21 lutego.
,,Tej feralnej lutowej nocy kilkadziesiąt lat temu, po udanej akcji rozbrojenia posterunku policji niemieckiej w Ochotnicy Dolnej, 21 lutego 1944, okupanci zorganizowali obławę. W trakcie zasadzki zginęło pięciu partyzantów oddziału „Wilk” oraz trzech Niemców. Jednym z nich był oberscharführer Franz Maywald, funkcjonariusz Gestapo z „Palace”, owianej czarną sławą zakopiańskiej „katowni” Podhala. Wydarzenie to upamiętnia znajdujący się na przełęczy pomnik, to właśnie to miejsce i przezywanie w nim na nowo historii jest naszym celem” – czytamy na stronie Małopolskiego Centrum Kultury ,,SOKÓŁ”.
Czytaj też: Pomogli mu zebrać pieniądze na wyjazd. Kewin będzie reprezentował Polskę na międzynarodowych zawodach



































































































































































































