Klaudia Zwolińska przygotowania do sezonu rozpoczyna z wysokiego „C”. Wicemistrzyni olimpijska zdobyła już dwa medale podczas trwającego zgrupowania w Kraju Kangurów.
Klaudia Zwolińska wraz z Grzegorzem Hedwigiem od stycznia przebywa na zgrupowaniu w Australii. Za sobą ma już pierwsze starty kontrolne, które pomagają jej w przygotowaniach do nadchodzącego sezonu. Za oceanem przebywać będzie do 24 lutego. Potem wróci do Polski, aby dalej szlifować formę na nadchodzący sezon i zbliżające się mistrzostwa świata.
Już podczas pierwszych startów kontrolnych zdołała wywalczyć dwa medale: srebro i brąz. Uległa Jessice Fox, reprezentantce gospodarzy, trzykrotnej mistrzyni olimpijskiej.
Przypomnijmy, że Klaudia Zwolińska to zeszłoroczna medalistka olimpijska z Paryża. To ona otworzyła worek z medalami dla naszego kraju, pokazując tym samym, że lata ciężkiej pracy i wyrzeczeń mogą przynieść ogromne osiągnięcie. Pierwszy sukces tego roku odniosła na początku stycznia, kiedy to zajęła dziewiąte miejsce w Plebiscycie Przeglądu Sportowego na Najlepszego Sportowca Polski 2024. Pochodząca ze wsi Kłodne (powiat limanowski) polska kajakarka górska, ambasadorka Ziemi Sądeckiej, powraca do dalszych treningów, aby w pełni przygotować się do nadchodzących mistrzostw świata.
– Melduję się na torze olimpijskim z Sydney – relacjonuje na swoich mediach społecznościowych Klaudia Zwolińska. To właśnie tutaj w październiku odbędą się Mistrzostwa Świata, czyli najważniejsza impreza slalomowa tego roku. Lepszego miejsca na tegoroczne zimowe przygotowania nie mogłam sobie wybrać, dlatego lecimy z robotą. A Was czeka parę tygodni spamu ze słoneczkiem – dodaje kajakarka z Sądecczyzny.
Już w pierwszych dniach pobytu w Australii wicemistrzyni olimpijska wywalczyła dwa medale podczas Mistrzostw Oceanii w Penrith. W jej dorobku zapisały się srebro w konkurencji K-1 oraz brąz w C-1.
Jak zaznacza w rozmowie z Polsatem Sport Sądeczanka, czekają ją jeszcze drugie zawody, które odbędą się na sam koniec zgrupowania. Podkreśla, że w Australii skupia się głównie na treningach, a medale schodzą na dalszy plan. Starty kontrolne mają przygotować ją do nadchodzącego sezonu. To również możliwość zagłębienia się w możliwości tego toru, gdyż właśnie tutaj w październiku odbędą się mistrzostwa świata. Jak zapowiada Zwolińska, po powrocie do Polski będzie dalej ciężko pracować nad swoją formą.
Czytaj także: Sądeccy i gorliccy strażacy w geście solidarności ze zmarłym ratownikiem






























































































































































































































