Czwartkowe działania ratowników to kilkugodzinna walka z żywiołem, poszukiwanie źródła ognia, a także prace związane z rozbiórką nadpalonych elementów. Uratowane mienie oszacowano na milion złotych, jednak straty również okazały się znaczne.
Do pożaru hali produkcyjnej w Ropie doszło w miniony czwartek, 23 stycznia około godziny 8:00. Nierówna walka z żywiołem, w którą zaangażowanych było ponad 80 strażaków, 21 samochodów oraz quad. W działaniach udział wzięła również grupa operacyjna z KP PSP w Gorlicach, ale również z KW PSP w Krakowie. W celu usprawnienia akcji ratowniczej wykorzystano specjalistyczny dron z kamerą termowizyjną, który odegrał równie istotną rolę w walce z żywiołem.
Więcej o zdarzeniu „na gorąco” pisaliśmy tutaj – Płonie hala produkcyjna. Na miejscu kilkanaście zastępów straży pożarnej [AKTUALIZACJA]
Niewiadomym było, jak doszło do wybuchu ognia. Teraz służby przekazują, że prawdopodobną przyczyną mogło być zwarcie instalacji elektrycznej.
Sprawna akcja wielu jednostek pozwoliła uratować mienie warte 1 mln 100 tysięcy złotych. Liczy się, że pożar pochłonął około 250 tysięcy złotych.
Jak wiemy w zdarzeniu nie został nikt poszkodowany. W chwili wybuchu ognia na miejscu obecnych było czterech pracowników, którzy zdołali ewakuować się jeszcze przed przybyciem służb.
Po raz kolejny należą się gromkie brawa dla wszystkich strażaków!















































































































































































































