– Silnej i bezpiecznej Polski nie będzie bez rozwijającej się infrastruktury – zaznaczył, obecny na konferencji prasowej w Gdowie, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Dzisiaj PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. ogłosiło przetarg na budowę kolejnego odcinka linii ,,Podłęże-Piekiełko”. Inwestycja ma obejmować trasę z Gdowa do podkrakowskiego Podłęża. To jednak nie wszystko.
Budowa odcinka liczącego ponad 17 kilometrów na trasie Gdów – Podłęże w ramach linii ,,Podłęże – Piekiełko” to równocześnie praca nad stworzeniem całkowicie nowego śladu linii kolejowej. Jak podkreślał wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak, do tej pory prace nad poszczególnymi odcinkami polegały na modernizacji torów istniejących w Małopolsce od XIX wieku. Przez wzgląd na rozmiar działań wiceminister nazywa tę inwestycję epokową. Oprócz budowy torów, w ramach projektu mają powstać m.in. dwa perony przystankowe, stacja kolejowa oraz plac przeładunkowy w Gdowie.
Dla samej gminy, gdzie jeszcze w tym roku mają ruszyć pierwsze prace, jest to wydarzenie stulecia. Wójt Zbigniew Wojas zaznaczył, że mieszkańcy tych terenów po raz pierwszy o budowie kolei usłyszeli na początku XX wieku. Jednak wraz z upływem czasu większość straciła wiarę w to, że tory kiedykolwiek tu powstaną.
Do Krakowa w godzinę
Inwestycji ,,Podłęże – Piekiełko” mającej duże znaczenie dla Sądecczyzny bacznie przyglądają się mieszkańcy regionu. Linia ta ma znacznie skrócić czas dojazdu pomiędzy Nowym Sączem a Krakowem. Dotychczasowe najszybsze połączenie pociągowe na tej trasie wynosi prawie trzy godziny. Z kolei po modernizacji i budowie torów ma ono wynieść godzinę.
O samej inwestycji wielokrotnie pisaliśmy już na naszym portalu. Więcej w tym temacie przeczytasz TUTAJ.
Czytaj też: Spłonął młyn przy ul. Rzemieślniczej w Nowym Sączu [ZDJĘCIA, FILM]



































































































































































































