Jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia rozdzwoniły się w naszej redakcji telefony. Czujni Czytelnicy sygnalizowali, że właśnie widzieli w Nowym Sączu kogoś bardzo znanego z pierwszych stron gazet. Kogo? A to Marcina Romanowskiego, poszukiwanego byłego wiceministra sprawiedliwości, a to prezydenta Ukrainy Wołodymira Zełenskiego. To drugie doniesienie wydawało się o tyle wiarygodne, że udokumentowane zdjęciem.
Otóż jak zauważyli nasi czujni Czytelnicy prezydent Ukrainy obecny był na uroczystości… 20-lecia Rugby Club Biało-Czarni Nowy Sącz! Pozuje nawet do zbiorowego zdjęcia wraz z zawodnikami i działaczami klubu, a zdjęcie to opublikowaliśmy 12 grudnia na łamach naszego portalu dts24!
Sprawdzamy, dzwonimy, ustalamy, co nie jest oczywiście proste, wszak Wołodymir Zełenski jest jedną z najmocniej chronionych osób na świecie, a kalendarz prezydenta Ukrainy utrzymywany w największej tajemnicy. Ale oto mamy pierwszy trop! Prezes Biało-Czarnych Marcin Siemaszko, podaje nam numer telefonu. Kto odbiera? Otóż nie Wołodymir Zełenski, ale jego sądecki sobowtór Dominik Sromek. Człowiek łudząco podobny do Zełenskiego to były rugbista Biało-Czarnych (zakończył przedwcześnie karierę z powodu kontuzji), na co dzień przedsiębiorca z branży sprzętu strażackiego i przeciwpożarowego.
– Naprawdę, ludzie rozpoznali we mnie prezydenta Zełenskiego – Dominik Sromek, nie stara się nawet ukryć zaskoczenia i rozbawienia. – Pierwszy raz słyszę, że jestem do niego aż tak podobny! No może na tym akurat zdjęciu faktycznie trochę jesteśmy podobni, ale już na innych ujęciach widać, że ja to ja.
https://www.dts24.pl/20-lat-rugby-club-bialo-czarni-nowy-sacz/





































































































































































































