„Władziu spoczywaj w pokoju”. Bliscy i znajomi żegnają legendę sądeckiego sportu

„Władziu spoczywaj w pokoju”. Bliscy i znajomi żegnają legendę sądeckiego sportu

Smutne informacje obiegły dziś media społecznościowe. W wieku 91 lat odszedł wspaniały człowiek, legenda sądeckiego sportu dr Władysław Mężyk. Żegnają go bliscy, przyjaciele, lokalne kluby oraz placówki edukacyjne.

Śp. dr Władysław Mężyk zmarł w wieku 91 lat. Wspaniały nauczyciel, wykładowca, sportowiec, trener i sędzia piłki siatkowej – legenda sądeckiego sportu. Urodzony w maju 1933 roku w Ptaszkowej (gmina Grybów). Od lat związany z wieloma dyscyplinami sportowymi. Mimo że nazwisko Mężyk kojarzone było głównie z siatkówką, śp. Władysław odnosił również sukcesy m.in. w narciarstwie, lekkoatletyce czy piłce ręcznej.

Pod jego czujnym okiem rodziły się kolejne pokolenia sportowców. To on wychował m.in. reprezentantów Polski,  w tym: Wacława Golca, Macieja Fałowskiego, Macieja Szczepanika czy Jakuba Potoczka.

Śp. Mężyk udzielał się również we władzach Polskiego Związku Piłki Siatkowej, trenował I klasy piłki siatkowej, grupy młodzieżowe na obozach centralnych. Stale współpracował również z krakowską Akademią Wychowania Fizycznego im. Bronisława Czecha.

Znany i lubiany. Życzliwy i uśmiechnięty. Ceniony człowiek i sportowiec z krwi i kości. Żegnają go bliscy oraz osoby, z którymi był mocno związany m.in. klub SKPS Dunajec Nowy Sącz czy Zespół Szkół Samochodowych – Nowy Sącz.

„Miałem zaszczyt z Nim pracować i czerpać od Niego wiedzę i doświadczenie, które do dziś są bezcenne. Był moim mentorem – podczas uczelnianych letnich obozów, prowadziliśmy wspólnie zajęcia z kajakarstwa i atletyki terenowej. Wspólnie tez utworzyliśmy Klub Uczelniany AZS. Nestor Mężyk pozostawił w żałobie kochającą go rodzinę, która po nim odziedziczyła pasję do sportu. Ojciec, dziadek i pradziadek był dla nich wzorem i wielką inspiracją. „Władziu” spoczywaj w pokoju”.

Swoją miłość do sportu śp. Władysław przekazywał z pokolenia na pokolenie. Jego syn Bogdan jest nauczycielem WF, wykładowcą ANS oraz  trenerem i sędzią piłki siatkowej. Córka Marta to nauczyciel WF  oraz trenerka pływania, wykładowca ANS, wnuk Łukasz również nauczyciel WF, znany trener piłki siatkowej, wnuczka Kinga nauczyciel WF, trenerka piłki siatkowej, wnuczka Joanna Olimpijka z Soczi, trenerka snowboardu. Wnuczka Marzena, Ewa i wnuk Marcin to również znakomici snowboardziści. Śladami pradziadka idą również Zuzanna – Mistrzyni Polski w Mini Siatkówce oraz Karolinka wicemistrzyni Polski cheerleaderek.

Wspomnienie o śp. Władysławie Mężyku – Fragment „Panoramy Sportu Sądeckiego” autorstwa Jerzego Leśniaka i Sławomira Sikory:

Dr Władysław Mężyk, był pierwszoplanową, wręcz legendarną postacią sądeckiego sportu. Urodził się 18 maja 1933 r. w Ptaszkowej. Pan Władek, niezmiennie w znakomitej kondycji. Zimę spędzał na stoku narciarskim w Wierchomli. Z rozrzewnieniem wspominał pierwsze narty, które podczas okupacji niemieckiej wystrugał mu sąsiad stolarz w rodzinnej Ptaszkowej. Edukację szkolną Władek rozpoczął w szkole w Ptaszkowej podczas wojny. W 1944 r. zagnano go – jak wszystkich chłopców ze wsi – do budowy okopów. Po wyzwoleniu uczęszczał do I LO im. J. Długosza i „handlówki”, nazwanej wówczas Technikum Administracji Gospodarczej, gdzie zdał egzamin dojrzałości w roku 1951 uzyskując tytuł technika administracji. Pierwszą pracę podjął jako księgowy w Państwowym Zarządzie Dróg Wodnych, przy ul. Wąsowiczów. Po maturze zdawał na studia w Wyższej Szkole Rolniczej, wylądował jednak w Wyższej Szkole Wychowania Fizycznego, kończąc w latach 1953–1956 trzy specjalności: siatkówkę, narciarstwo i gimnastykę leczniczą. Mieszkał w domu akademickim na Zakrzówku, utrzymywał się ze stypendium, pracy trenerskiej w Swoszowicach i w organizacji wojewódzkiej LZS. Wysportowany chłopak trafił do kadry wojewódzkiej siatkarzy, lekkoatletów i biegaczy narciarskich, prowadził obozy i zgrupowania. W Ptaszkowej, niedaleko stacji kolejowej, grupa zapaleńców wybudowała skocznię narciarską z prawdziwego zdarzenia. Wzorem dla młodzieży był wtedy Roman Stramka, ptaszkowianin, słynny kurier z lat wojny.– Wszystko co w życiu osiągnąłem zawdzięczam wychowaniu rodzinnemu w Ptaszkowej i klimatowi do sportu, jaki z tej wsi promieniował na całą Sądecczyznę – twierdził Władysław Mężyk. W 1956 r. do Sącza ściągnął Mężyka dyrektor Tadeusz Hodakowski, organizator technikum samochodowego, jeszcze w budynku przy ul. Jagiellońskiej (w sąsiedztwie tzw. kocich plant). Mariaż z „samochodówką” trwał potem 35 lat. Z kierownikiem Studium Nauczycielskiego (poprzednika Oddziału Doskonalenia Nauczycieli) Augustynem Fałowskim uruchomili nowy kierunek: wychowanie fizyczne. W tym momencie sportowiec przeistoczył się w teoretyka i metodyka sportu, autora programów nauczania. Praca w Studium trwała 10 lat, kolejne 10 w Kolegium Nauczycielskim z kierunkiem wychowanie fizyczne, którego był współorganizatorem. Kolegium przekształciło się w Instytut Pedagogiczny PWSZ, z którego wyodrębnił się Instytut Kultury Fizycznej. Lista Mężykowych wychowanków, którzy później uczyli w sądeckich szkołach, jest bardzo długa. W 1955 r. na Światowym Festiwalu Młodzieży i Studentów w Warszawie poznał Alinę Babczyk dziewczynę z Bolesławia mieszkającą w Skarżysku-Kamiennej, lekkoatletkę, mistrzynię Polski juniorek w siatkówce w barwach AZS Kraków, instruktorkę siatkówki. Na ślubnym kobiercu stanęli w 1958 r., w roku następnym Alina została magistrem krakowskiej WSWF. Po studiach pracowała jako nauczyciel wychowania fizycznego w Nowym Sączu w SP nr 8, I LO, Zespole Szkół Samochodowych oraz przez wiele lat w sądeckim „ekonomie”.W wyczynowym sporcie sądeckim nazwisko Mężyk kojarzył się przede wszystkim z siatkówką. Władek grał w siatkówkę najpierw w LZS Ptaszkowa, potem w Sandecji, gdzie został również trenerem. Przez kilka lat był trenerem i prezesował MKS Beskid. Przez dziesiątki lat uczniowie „samochodówki”, podopieczni Władysława Mężyka, wygrywali zawody o mistrzostwo Nowego Sącza. Raz przegrali z I LO, w którego barwach występował… syn, Bogdan Mężyk. Największe sukcesy (w czasach, gdy w Sączu nie było hali sportowej z prawdziwego zdarzenia) odnosił Mężyk w Dunajcu, wychowując reprezentantów Polski: Wacława Golca, Macieja Fałowskiego, Macieja Szczepanika i Jakuba Potoczka. Przez dwie kadencje udzielał się we władzach Polskiego Związku Piłki Siatkowej, szkolił jako trener I klasy piłki siatkowej grupy młodzieżowe na obozach centralnych. Zdobył tytuł trenera klasy mistrzowskiej. Stale współpracował z krakowską AWF im. Bronisława Czecha, będąc pierwszym kierownikiem punktu konsultacyjnego tej uczelni w Nowym Sączu, z siedzibą przy Szkole Sportów Letnich nr 15. Ściśle współpracował z kolejnymi rektorami profesorami: Stanisławem Pankiem, Kazimierzem Toporowiczem, Adamem Klimkiem, Janem Szopą. Sędzia siatkarski klasy państwowej, przez 25 lat sędziował mecze zarówno mężczyzn jak i kobiet na szczeblu centralnym. Był także sędzią piłki ręcznej, lekkoatletyki oraz narciarstwa. Zdobył uprawnienia ratownika WOPR oraz patent żeglarza jachtowego. Był długoletnim prezesem Nowosądeckiego Terenowego Związku Piłki Siatkowej. W 1975 r. obronił pracę doktorską Wpływ dodatkowych ćwiczeń ruchowych na rozwój biologiczny, sprawność fizyczną i postępy w nauce młodzieży męskiej w wieku 15-20 lat, uzyskując tytuł doktora nauk wychowania fizycznego. Doktorat był wynikiem wieloletnich badań w sportowych klasach eksperymentalnych. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych włączył się w tworzenie Instytutu Kultury Fizycznej w nowopowstałej w Nowym Sączu Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej. Wspólnie z innym wykładowcą Zbigniewem Małkiem (znanym sądeckim piłkarzem) utworzyli w 2000 r. na tej uczelni Klub Uczelniany AZS.

Czytaj także: Jego ciało znaleziono o poranku na plebanii. Nie żyje proboszcz parafii w Pisarzowej, ks. Andrzej Bąk

 

Fot. Zbigniew Małek

Filmoteka dts24

194 Videos