Troje dzieci – Maja, Ola i Kacper dało przykład jak powinno działać społeczeństwo obywatelskie. Zapragnęły odmienić fragment osiedla Barskie, spełniając swoje i swoich rówieśników marzenia o pięknym placu zabaw. Przystąpiły więc do działania. Z ich inicjatywy do konkursu wniosków realizowanych w ramach budżetu obywatelskiego na przyszły rok, trafił projekt nazwany przez dzieci: „Magiczna Kraina Przygód”. Przedsięwzięcie wyceniono na kwotę 75 tys. 926 zł. 24 października projekt napisany wedle dziecięcego pomysłu został wybrany do realizacji. Kilkanaście dni później – 4 listopada – prezydent Ludomir Handzel, nie wspominając ani słowem o pomysłodawcach, ogłosił, że spełnia swoją przedwyborczą obietnicę i zleca wykonanie dokumentacji budowy placu zabaw na osiedlu Barskie, wzorowanego na dawnej wiosce indiańskiej z osiedla Millenium.
O dziecięcej inicjatywie pisaliśmy w tekście: Dzieci chcą zmienić osiedle w Magiczną Krainę Przygód
„Mieszkamy na osiedlu Barskie w Nowym Sączu. Od małego bawimy się na placu zabaw przy ul. Sucharskiego 5. Zawsze to było nasze ulubione miejsce spotkań, ale niestety plac zabaw już dawno przestał być fajny. Na placu znajdują się stare huśtawki, piaskownica i karuzele, ale większość z tych urządzeń jest mocno zużyta. Jest tu za mało atrakcji dla dzieci z okolicznych bloków. Codziennie patrzymy, jak dzieci nie mają zbyt wiele miejsca do zabawy. Z tego powodu postanowiliśmy coś zmienić. Gdy usłyszeliśmy o Budżecie Obywatelskim Nowego Sącza, pomyśleliśmy, że to idealna szansa na odnowienie naszego placu zabaw. Napisaliśmy więc projekt (z małą pomocą dorosłych)” – pisali Maja Ola i Kacper, zapraszając sądeczan do poparcia ich inicjatywy.
Na wymarzonym placu zaplanowali zjazd linowy z siedziskiem – żeby poczuć się jak na prawdziwej przygodzie, dużą karuzelę („bo wszyscy uwielbiamy kręcić się z przyjaciółmi”), ściankę wspinaczkową („aby ćwiczyć swoje umiejętności i zdobywać nowe szczyty”), huśtawkę bocianie gniazdo, nowoczesną zjeżdżalnię, huśtawkę wagową i namiot – linarium.
– Komputery i telefony są fajne, ale chcemy, żeby więcej dzieci spędzało czas na świeżym powietrzu, bawiło się razem i zawiązywało nowe przyjaźnie. Nasz plac zabaw może pomóc w tym, żeby dzieci miały gdzie się spotykać, bawić i być razem – tłumaczyły dzieciaki.
– Staram się realizować wszystkie obietnice wyborcze. Jedną z wielu obietnic jakie złożyłem, był powrót do przeszłości, do wioski indiańskiej. Przeznaczyłem na odbudowanie takiego pomysłu, z nowymi elementami, w nowej skali, 32 ary przy ulicy Sucharskiego – oznajmił wczoraj Ludomir Handzel w nagraniu, na którym uwieczniono podpisanie umowy na opracowanie dokumentacji placu zabaw. Prezydent ani słowem nie wspomniał o autorach projektu. Nie przedstawił też architekta, który wyzwanie przyjął, ten jednak dziękując za zaproszenie do współpracy, wymienił nadaną przez dzieci nazwę projektu „Magiczna Kraina Przygód” – wiadomo zatem, że chodzi o ten sam plac i o projekt realizowany w ramach budżetu obywatelskiego.
Miejska działka, na której ma zostać spełnione dziecięce marzenie, mieści się między blokami Sucharskiego 5 i Partyzantów 4. Jej powierzchnia wynosi 3328 m².








































































































































































































