Zazwyczaj przemierzając Nowy Sącz, który przecież dzisiaj dobrze znamy, nie zdajemy sobie sprawy z tego, co znajduje się pod naszymi stopami. Widzimy kamienny bruk, ale nie wyobrażamy sobie, ile wieków pozostawiło pod nim swój ślad. Na naszą świadomość działają odkrycia, takie jak ludzkie kości w sąsiedztwie Bazyliki.
Niby okoliczność odkopania szczątków w pobliżu zabytkowego kościoła nie powinna dziwić, bowiem w przeszłości każda świątynia miała swój cmentarz, lecz zawsze jest to ciekawostka. Nie inaczej było w przypadku poszukiwań archeologicznych przy Placu Kolegiackim. Tam podczas prac ziemnych, nadzorowanych przez Stowarzyszenie Historyczno-Eksploracyjne Sądecczyzny „Błyskawica”, odkopano sporo cennych śladów przeszłości.
– Poproszono nas o zrobienie wykopu sondażowego. Podczas tych prac natrafiliśmy na sporo ciekawych artefaktów, bo znaleźliśmy między innymi dwie srebrne monety. Jedna z czasów panowania króla Jagiełły, a druga młodsza czyli z dziewiętnastego wieku. Oprócz tego znaleźliśmy wiele elementów ceramicznych, które można datować od średniowiecza, aż po czasu współczesne. Znaleźliśmy również kości, najprawdopodobniej ludzkie, jednakże musi to potwierdzić antropolog – wyjaśnił Stanisław Pustułka, który nadzorował wykopaliska.
Z uwagi na fakt, że obecnie trwa remont Placu Kolegiackiego, zapewne uda się znaleźć jeszcze inne ciekawe pamiątki sądeckiej historii. Co prawda pod większością bruku znajdującego się przy Bazylice wylany jest asfalt, ale jest jeden fragment mogący skrywać tajemnice. To pas gruntu przylegający bezpośrednio do wzniesionego w XV wieku Domu Gotyckiego i właśnie tam historycy dopatrują się możliwości znalezienia czegoś, co będzie interesującym artefaktem.
Czytaj także: Odkryli bruk, po którym chodził król Jagiełło…























































































































































































































