Znamy prawdę o sądeckim zamku? Odkrywamy nowe wątki [FOTO]

Znamy prawdę o sądeckim zamku? Odkrywamy nowe wątki [FOTO]

Prace archeologiczne na wzgórzu zamkowym, prowadzone przez Sądecką Agencję Rozwoju Regionalnego, dostarczają coraz więcej materiału do badań. Znalezione monety, średniowieczny topór czy ozdoby sprzed kilku wieków są ciekawym dodatkiem, ale najwięcej uwagi skupia odkopany fragment muru. To on rodzi wiele pytań.

– Jesteśmy z pracami na głębokości ponad dwóch metrów i czyścimy ten wykop, żeby wykonać dokumentację rysunkową oraz fotograficzną. Staramy się też zeskanować poszczególne elementy. Pracujemy nad tym, aby uchwycić relację stratograficzną względem tego muru, który udało się nam odkopać. Każdy poziom będziemy chcemy datować, zrekonstruować procesy, jakie tutaj zachodziły. Nawiązujemy oczywiście między innymi do wybuchu zamku podczas wojny, ale też do badań przeprowadzonych tutaj w latach trzydziestych XX-wieku – wyjaśnił nam Bartłomiej Urbański, miejski archeolog prowadzący wykopaliska.

Miejsce, gdzie prowadzone są prace związane jest z wybuchem, który doszczętnie zniszczył zamek. – Te prace, a konkretnie ten wykop ma za zadanie uchwycić zasięg tego leja po wybuchu, jak również stan zachowania muru. Ma on szerokość około dwóch metrów w podstawie i głęboki jest też na około dwa metry względem obecnego poziomu gruntu. Jest on zbudowany w takiej dosyć prymitywnej technice pod względem łączenia kamieni łamanych. Zaprawa używa jest bardziej gliniasta, oczywiście z domieszką, ale co jest ciekawe mur nie ma wtrętów cegieł gotyckich czy nowożytnych. Taka technika i sposób budowy być może nam sugerować poznanie najstarszego wątku murów na wzgórzu zamkowym – dodał specjalista.

– Ten mur został wyjałowiony ze starszych warstw, które formowały się w trakcie użytkowania obiektu. Dlaczego? Z jednej strony mieliśmy tutaj dużą eksplozję dziesięciu ton materiałów wybuchowych, a także były prowadzone prace w latach trzydziestych XX-wieku. Miały one za zadanie zbadanie wszystkich części muru na dziedzińcu, starszych od tego budynku renesansowego. Mamy po tym kilka materiałów opisowych, jedno zdjęcie, ale to wszystko nie nasyca nas wiedzą o historycznych wydarzeniach w tym miejscu. Mimo tego możemy już w jakiś sposób rekonstruować pewne wydarzenia – wyjaśnił archeolog.

Aktualnie prowadzone prace nie tylko wyjaśniają pewne kwestie, ale też dostarczają nowych pytań, które prowadzą do wyjaśnienia zagadek historii. Jedną z nich jest realny wiek budowli, a co za tym idzie, czy historia zamku jest taka, jaką obecnie znamy? – Mur  jest o tyle ciekawy, że prawdopodobnie w XV wieku mógł on już zostać w dużej mierze naruszony. W południowej części udało nam się natrafić na płat poziomu z tego okresu, który będziemy jeszcze dokładnie analizować. Jest wiele pytań i staramy się odpowiedzieć prowadząc te badania i uzupełniać naszą wiedzę. Do tego wykopu chcemy jeszcze zrobić drugi, w newralgicznym punkcie, a dokładnie przy styku ze skrzydłem zachodnim. Może tutaj będzie klucz do rozwiązania zagadki, która część powstała wcześniej – podkreślił Bartłomiej Urbański.

Czytaj także: Wystartował kolejny remont w Nowym Sączu [ZDJĘCIA]

fot. Michał Śmierciak

Filmoteka dts24

194 Videos