Ściany pomagają gospodarzom, czyli kontrowersyjna porażka Rafała Dudka

Ściany pomagają gospodarzom, czyli kontrowersyjna porażka Rafała Dudka

Pod koniec września sądecki wojownik udowodnił, że jego wiek to tylko liczba, która nie przeszkodziła mu zdobyć mistrzowskiego pasa w K1. Z kolejnym wyzwaniem 40-letni Rafał Dudek nie czekał długo, bo miesiąc później ponownie wszedł do ringu.

Pojedynek z młodszym o piętnaście lat Kajtanem Kalinowskim, co prawda nie zaczął się dobrze w wykonaniu Sądeczanina, ale z rundy na rundę prezentował się on coraz lepiej. W pierwszym starciu był nieco spięty, jednak mijające minuty pozwoliły mu złapać odpowiedni rytm. Można rzec, że Rafał Dudek rozkręcał się z czasem, czym zdobywał optyczną przewagę i wydawał się przeważać nad przeciwnikiem wytrzymałością oraz kondycją.

W połowie tej walki widać było, że Kalinowski ma problemy. Dwa razy wypluwał ochraniacz na szczękę, aby zyskać trochę cennego czasu na odpoczynek. Otrzymał nawet od sędziego ujemny punkt i wiele wskazywało na moment przełomowy w losach tego pojedynku. Coraz trudniejsze warunki w ringu dyktował Rafał Dudek, a kibice na pewno nie mogli narzekać na brak emocji.

Po zakończeniu ośmiorundowej walki doszło do sytuacji kontrowersyjnej. Wszyscy trzej sędziowie punktowi wskazali na zwycięstwo zawodnika gospodarzy, co zważając na przebieg pojedynku było werdyktem mocno krzywdzącym dla wojownika z Nowego Sącza. Aktualny bilans bokserski Rafała Dudka, to trzy zwycięstwa (2 przez KO), jeden remis i porażka.

Warto przypomnieć, że wiodącą dyscypliną 40-latka jest kickboxing, gdzie jest polską legendą, natomiast jest on również aktualnym posiadaczem mistrzowskiego pasa Babilon K1. – Dziękuję za słowa wsparcia i wszystkie wiadomości. Zawsze staram się dawać kibicom emocje i myślę, że nie inaczej było tym razem. Na swoje usprawiedliwienie mogę powiedzieć, że nie wiedziałem jak zachowam się w ośmiu rundach. Paliwo jeszcze miałem, więc mogłem bardziej cisnąć. Taki jest sport, miesiąc temu walka o pas, a dziś tyle rund. Czas na odpoczynek – mówił po walce Rafał Dudek.

– Jestem po walce przegranej na punkty, ciężko mi ocenić ten pojedynek jako osobie, która w nim walczyła. Mam nadzieję kibicom się to starcie podobało, ale ja na pewno nie czuję się przegrany w takiej punktacji. Zwłaszcza, że rywal miał odjęty punkt.  Taki jest jednak sport, dzięki za wsparcie, bo nie zawsze się wygrywa. Tym bardziej na terenie gospodarza i to nie w swojej wadze. Poszedłem przecież o kategorię wyżej – dodał wojownik z Nowego Sącza.

Czytaj także: Sandecja przyzwyczaiła swoich kibiców do dobrych wyników

fot. Fight House 

 

Filmoteka dts24

194 Videos