10 mitów o budowaniu odporności w żłobku i przedszkolu

10 mitów o budowaniu odporności w żłobku i przedszkolu

Jak zbudować odporność maluszka przed przygodą ze żłobkiem i przedszkolem? Czy można uniknąć częstego chorowania? A nawet jeśli nie można w 100 proc. – co zrobić, żeby tego chorowania było jak najmniej? Jeśli takie tematy zaprzątają Twoją uwagę, to zapraszam do rozpracowania 10 najczęstszych mitów na temat wzmacniania odporności dzieci w okresie placówkowym.

Mit 1:

„Dzieci muszą chorować, aby zbudować odporność”.

Nie, nie muszą. Jeśli Twoje dziecko w okresie żłobkowo-przedszkolnym choruje rzadko albo wcale – to super. Jesteś szczęściarzem/szczęściarą, że trafił Ci się taki „odpornościowy model”.

I od razu powiem – to że maluszek w tym okresie nie choruje, nie znaczy że coś z jego odpornością jest nie tak. Odporność będzie rozwijać się prawidłowo bez chorowania*, nie ma co szukać problemów na siłę – na pewno macie się czym martwić i bez tego.

*Podobnie można odpowiedzieć na pytanie: „Czy dzieci, które nie idą do placówki, rozwijają się prawidłowo?”. Oczywiście, że tak – placówki przyśpieszają i rozwój społeczny i rozwój odporności – ale nie jest to czynnik sine qua non. Po prostu akceleracja i to taka, którą wiele dzieci nie znosi najlepiej (szczególnie w kontekście żłobka, na którego wiele maluchów nie jest gotowa).

Fałsz – mit obalony.

***

Mit 2:

„Dziecko musi suplementować witaminy i różne inne „modne” składniki, żeby zbudować odporność”.

Aktualne zalecenia towarzystw lekarskich obejmują jedynie suplementację witaminą D, jeśli chodzi o generalnie zdrowe dzieci „bez obciążeń”. To typowe zalecenia dla szerokości geograficznej, w której żyjemy, bo mamy na tyle mało słonecznych dni, że jej produkcja przez skórę jest mocno ograniczona do miesięcy letnich. A niestety jest to też taka witamina, której nie jesteśmy w stanie dostarczyć z pożywieniem w potrzebnej organizmowi ilości. I tak naprawdę podstawowym celem stosowania preparatów z witaminą D jest zapobieganie krzywicy u dzieci, a kwestie odpornościowe traktujemy przy okazji – chociaż badania potwierdzające jej pozytywny wpływ na wspomaganie prawidłowej pracy układu odporności pojawiają się już od kilkunastu lat. I to by było na tyle. Na tym te oficjalne rekomendacje się kończą.

Na ten moment nie ma innych zaleceń pod profilaktyczną suplementację czegokolwiek innego, aby wzmocnić odporność – ani probiotyków, ani witaminy C, ani jeżówki, olejków eterycznych, aloesu czy colostrum, nie wspominając o chyba najbardziej lubianych multiwitaminach (tak nawiasem – to wybitnie marketingowe twory).

Fałsz – mit obalony

Więcej mitów przygotowanych przez Pana Tabletkę (Marcina Korczyka) przeczytasz w specjalnym wydaniu DTS ZDROWIE – bezpłatnie pod linkiem (kliknij i czytaj za darmo online):

Fot. Arch. M. Korczyka

Filmoteka dts24

194 Videos