Zobacz krótki film o wyprawie Sądeckiego Towarzystwa Cyklistów na Cape Wrath. Miejsce, gdzie Morze Północne łączy się z Oceanem Atlantyckim, ostatni najdalej wysunięty cypel Szkocji nazywane jest „Ostatnią dzikością”. Rowerem na Cape Wrath nie da się dotrzeć lądem. Trzeba skorzystać z przeprawy przez zatokę łodzią legendarnego szypra Johna, którego czasami za kapitańskim sterem zastępuje Malcolm. Dalej jest już tylko wielkie pustkowie (ostatnia dzikość) i niezliczone owce, którym nikt i nic nie przeszkadza tu w spokojnym skubaniu trawy. No chyba, że na horyzoncie pojawią się kolarze, dla których zrobienie zdjęcia pod legendarną latarnią morską na Cape Wrath będzie przepustką do elitarnego certyfikatu Brytyjskiego Towarzystwa Cyklistów.
Oglądaj także: Sądecka Kronika Filmowa(5). Taksówka na telefon, czyli nowoczesność wkracza do Sącza


























































































































































































































