Strażacy zostali wezwani wieczorem do bloku na osiedlu przy ulicy 29 Listopada w Nowym Sączu. Dwa wozy pojawiły się, ponieważ ktoś zgłosił zadymienie na klatce schodowej. Jak się okazało powodem całego zamieszania była przypalona kolacja w jednym z mieszkań.
Zegarki wskazywały mniej więcej pół godziny do dwudziestej, kiedy między bloki wjechały dwa wozy strażackie i na niebiesko rozświetliły całą okolicę. Niemal w mgnieniu oka wokół budynku zgromadził się tłum mieszkańców, którzy opuścili swoje mieszkania.
– Zostaliśmy wezwani do zadymienia na klatce schodowej. Takie było zgłoszenie, a na miejscu okazało się, że coś się przypaliło w jednym mieszkaniu. To spowodowało zamieszanie, ale sprawdziliśmy całą sytuację i nikomu nie groziło niebezpieczeństwo – dowiedzieliśmy się od strażaków.
Po kilkudziesięciu minutach na miejscu wozy Straży Pożarnej odjechały z osiedla, natomiast mieszkańcy spokojnie wrócili do swoich domów. Poza chwilową, wieczorną sensacją wśród okolicznych zabudowań, interwencja polegała jedynie na zdiagnozowaniu przyczyn wezwania.
Czytaj także: Zdaniem mieszkańców, to miejsce czeka na remont prawie 40 lat [ZDJĘCIA]



































































































































































































































