Auta na wjazdach, zakazach i jazda pod prąd. Codzienność mieszkańców ulicy Żywieckiej

Auta na wjazdach, zakazach i jazda pod prąd. Codzienność mieszkańców ulicy Żywieckiej

Mieszkańcy ulicy Żywieckiej doskonale wiedzą, że to co dzieje się tutaj w kontekście parkowania, to materiał niemal na film grozy. Wezwania dla strażników miejskich czy też policji drogowej, to również codzienność. Mimo wszystko kierowcy, jakby kompletnie nie zdawali sobie sprawy z zakazów, po prostu utrudniają życie lokalnej społeczności.

– Tutaj nie trzeba nic mówić, a wystarczy popatrzeć. Ludzie zastawiają bramy wjazdowe, blokują chodniki i zostawiają samochody tak zaparkowane, że często nawet trudno się pomiędzy nimi zmieścić. To jest chora sytuacja, bo czasami z bocznej drogi w Żywiecką nie da się wjechać, bo wszędzie są postawione auta. Rozumiem, że przecież parkować jakoś trzeba, ale należy mieć trochę wyobraźni. Zastawianie komuś wyjazdu z posesji? Brak myślenia. A co gdyby miała tędy przejechać straż pożarna, albo karetka pogotowia? To się prosi o tragedię – poinformował nas pan Daniel z osiedla Kochanowskiego.

Kilkoro mieszkańców ulicy Żywieckiej, z którymi rozmawialiśmy ma podobne zdanie, ale zwracają też uwagę na aspekt lekceważenia znaków. – Przecież z daleka widać, że jest znak zakazu zatrzymywania się i postoju, albo wielkie tabliczki o zakazie zastawiania wjazdu. Co sobie z tego robią ludzie? Nic. Bo on tylko na chwilkę, a zablokowanie komuś możliwości wyjazdu czy przejścia bezpiecznie z dziecięcym wózkiem, to już jakby nikogo nie obchodzi. Wzywa się straż miejską, wystawiają mandaty i w sumie nic się nie zmienia. Cały czas to samo – dodała pani Łucja, która ze swojego mieszkania ma widok na całą sytuację.

– Często się też zdarza, że ktoś sobie po prostu wjeżdża pod prąd i nie widzi w tym problemu, a przecież jest tutaj tak ciasno, że niewiele trzeba do stłuczki. O parkowaniu na przejściu dla pieszych już nawet szkoda wspominać, bo z tym akurat nikt się tutaj nie liczy. Codziennie widać takie przypadki – podkreślił jeden z przedsiębiorców, mających biznes przy ulicy.

No cóż, znalezienie miejsca postojowego na ulicy Żywieckiej do łatwych nie należy. Zwłaszcza w ciągu dnia pracy, kiedy funkcjonują lokalne firmy usługowe albo sklepy. Jednak warto się rozejrzeć i zwrócić uwagę na oznakowanie, ale też zastanowić, czy nie utrudniamy komuś życia.

Czytaj także: Powstanie tam nowy wiadukt, ale również galeria sztuki ulicznej

fot. Michał Śmierciak

Filmoteka dts24

217 Videos