Dewastacja Szlaku Papieskiego? Mieszkańcy i turyści zaniepokojeni. Nadleśnictwo sprawdza… [ZDJĘCIA]

Dewastacja Szlaku Papieskiego? Mieszkańcy i turyści zaniepokojeni. Nadleśnictwo sprawdza… [ZDJĘCIA]

Mieszkańcy i turyści biją na alarm. W mailu do redakcji informują o dewastacji fragmentu żółtego Szlaku Papieskiego w Beskidzie Sądeckim. Unikalna, dzika ścieżka została uszkodzona w wyniku prac leśnych. Nadleśnictwo Stary Sącz wyjaśnia sprawę.

Do redakcji DTS24 wpłynęło zgłoszenie dotyczące żółtego szlaku papieskiego z Przehyby do Starego Sącza. Czytelnik, Maciej Iwan opisał niepokojące zmiany, jakie zaszły na tym historycznym i kulturowo cennym odcinku.

– Zaorano koparkami początek unikatowej na skalę ogólnopolską ścieżki – napisał nasz Czytelnik. Z jego relacji wynika, że odcinek między Rozdrożem pod Wielką Przehybą a Rozdrożem Zwornik, został rozkopany. Kolejny fragment 50-100 metrów szlaku również jest zagrożony dewastacją.

Wąski, górski trakt zachwycał turystów z całej Polski. – Dolna część szlaku wygląda teraz jak błotne wyrobisko kopalni. Rozkopywany jest kolejny fragment. Z 6,5 kilometra leśnego odcinka szlaku zostało już tylko 3,3 kilometra ścieżki, która w jakikolwiek sposób przypomina górski trakt – dodaje z żalem Czytelnik.

Ścieżka jest częścią tzw. Szlaków Papieskich, upamiętniających wizytę Jana Pawła II w 1999 roku w Starym Sączu. Jak zwraca uwagę Maciej Iwan – jeśli tak dalej pójdzie, w miejsce urokliwych ścieżek będziemy mieli w Beskidzie Sądeckim wyłącznie ubite autostrady, drogi szutrowe i betonowe przepusty.

Sprawę postanowiliśmy zweryfikować w Nadleśnictwie Stary Sącz. W rozmowie z nadleśniczym Rafałem Tokarzem potwierdziliśmy, że w rejonie żółtego szlaku rzeczywiście prowadzone są prace. Nadleśniczy, zapytany o szczegóły, odparł: – Faktycznie w tamtym rejonie trwają prace leśne, natomiast jeśli chodzi o opisywane zniszczenia, jesteśmy na etapie wyjaśniania sprawy. Podkreślił, że nie jest jasne, kto odpowiada za zniszczenie szlaku

– Na tę chwilę wszystko wskazuje, że to efekt zrywki drewna – stwierdził.

Jak się dowiedzieliśmy, nadleśnictwo zamierza dokładnie zweryfikować, czy prace były zgodne z planem oraz czy wykonawca przestrzegał zasad przetargu.

Czekamy na ostateczne stanowisko nadleśnictwa z nadzieją, że osoby odpowiedzialne podejmą kroki, aby przywrócić szlak do stanu, w którym znowu będzie mógł być wizytówką dzikiej przyrody Beskidu Sądeckiego

Czytaj też: Dyrektor Benedykt Polański „dobry ziom” zmienia amfiteatr dla młodych

Fot. Czytelnik, Koło Południa

Filmoteka dts24

194 Videos