Owiany tajemnicą, a codziennie mijany przez tłumy. Cmentarz żydowski w Nowym Sączu [FOTOGALERIA]

Owiany tajemnicą, a codziennie mijany przez tłumy. Cmentarz żydowski w Nowym Sączu [FOTOGALERIA]

Jednym z miejsc, które w Nowym Sączu ma swoją historyczną tajemnicę, bez wątpienia jest cmentarz żydowski przy ulicy Rybackiej. Wiele osób zapewne nie zdaje sobie sprawy zarówno z jego lokalizacji, a już na pewno nie wie jak wygląda w środku. Prezentujemy więc obszerną galerię, aby każdy mógł sobie zrobić mały wirtualny spacer.

Prezentowaliśmy niedawno galerię z nieczynnego cmentarza ewangelickiego, gdzie dla pewnej formy, odwiedziliśmy go już po zmroku. To zapomniane miejsce wzbudziło ciekawość naszych Czytelników, bowiem wielu nie miało świadomości istnienia tego miejsca. W jakiejś skali zapewne tak jest również z nowosądeckim cmentarzem żydowskim.

– Cmentarz żydowski powstał w połowie XIX wieku. Jest ważny dla potomków sądeckich Żydów, ale w szczególności dla chasydów. Spoczywa na nim cadyk – święty rabin – Chaim Halberstam. Dla religijnych Żydów to wielka postać. Niestety cała nekropolia została zniszczona w czasie wojny – wyjaśnił nam dr Łukasz Połomski.

Jak się okazuje, cmentarz ten jest swojego rodzaju odtworzeniem miejsca pamięci. Samo zniszczenie to jedno, ale podczas II Wojny Światowej dochodziło do różnych praktyk. – Macewy, a więc nagrobki, Niemcy użyli jako płyty chodnikowe. Po wojnie większość wróciła, ale ciągle gdzieś znajdują się nowe – dodał historyk z Sądeckiego Sztetlu.

– Stąd olbrzymia prośba i apel: jeżeli ktoś wie, gdzie jeszcze takie nagrobki się znajdują, to prosimy o kontakt z naszym stowarzyszeniem. Myślę, że każdy nagrobek powinien mieć miejsce na cmentarzu, to wyraz szacunku dla zmarłego, dla drugiego człowieka – podsumował nasz rozmówca. Kontakt do stowarzyszenia Sądecki Sztetl

W 1876 r. na cmentarzu spoczął cadyk Chaim Halberstam, założyciel słynnej dynastii chasydzkiej. W kolejnych latach w jego sąsiedztwie pochowano kontynuatorów dynastii, nad ich grobem wzniesiono ohel. Na początku XX w. przy cmentarzu znajdował się dom przedpogrzebowy. Podczas drugiej wojny światowej cmentarz był miejscem licznych egzekucji. Według szacunków Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich na jego terenie zabito około dwóch i pół tysiąca osób. W tym czasie rozpoczęła się dewastacja obiektu.
Po 1945 r. cmentarzem opiekowały się Powiatowy Komitet Żydowski i Żydowska Kongregacja Wyznaniowa w Nowym Sączu. W kolejnych latach cmentarz ogrodzono i uporządkowano, na jego teren przeniesiono macewy znalezione w różnych punktach miasta, odbudowano ohel. Cmentarz służył jako miejsce pochówku, chowano na nim również zwłoki ofiar Zagłady, ekshumowane m.in. z Limanowej. W 1959 r. władze państwowe wzniosły na cmentarzu pomnik upamiętniający osoby rozstrzelane przez Niemców. W wieloletni proces zabezpieczania i renowacji cmentarza włączały się różne osoby i organizacje, między innymi rabin Mendel Reichberg, Jakub Müller, a obecnie chasydzka fundacja Bnei Sanz.
Pomimo zniszczeń zachowało się nie mniej niż kilkaset macew, z których część – wobec braku możliwości ustalenia lokalizacji danych grobów – ustawiono po wojnie w przypadkowych miejscach. Przy głównej alei pochowano osoby zmarłe w ostatnich dekadach, między innymi: Chaima Ringa (zm. w 1967 r.), Ruwina Gribela (zm. w 1968 r.), Bernarda Teichlera (zm. w 1972 r.), Mojżesza Szagrina (zm. w 1978 r.) i Kalmana Holzera (zm. w 1984 r.). Po lewej stronie alei znajduje się ohel, w którym spoczywa Aszer Zelka (Zelki) syn Izraela Cwi – zmarły w dn. 19 nisan 5590 r. (12 kwietnia 1830 r.) dajan z Nowego Sącza, uczeń Jakuba Icchaka Horowica „Widzącego z Lublina”. Źródło: cmentarze-zydowskie.pl

Czytaj także: Łukasz Połomski został wmieszany w wybory prezydenckie USA

fot. Michał Śmierciak

Filmoteka dts24

194 Videos