Mija prawie rok odkąd rodzina Bielaków po pięćdziesięciu latach pożegnała się ze schroniskiem na Przehybie. Po jego krótkim zamknięciu, w październiku turystów na jego progu powitał nowy dzierżawca – Marek Sztafa. Nie dostał on łatwego zadania. Schronisko PTTK na Przehybie wymagało gruntownego remontu, którym gospodarz niezwłocznie się zajął. Oprócz odnowy samego budynku turyści mogą cieszyć się pięknym widokiem roztaczającym się z odnowionego tarasu oraz odpocząć na ogromnej, podświetlanej ławce, a to nie koniec zmian.
W październiku minie rok odkąd Marek Sztafa z Gołkowic Dolnych przejął od rodziny Bielaków schędę w postaci prowadzenia schroniska na Przehybie. Mimo tego niedługiego czasu na wysokości 1175 metrów nad poziomem morza już dzieją się zmiany, które ciężko przeoczyć. Pan Marek w pierwszej kolejności zabrał się za odnowienie wszystkich ogólnodostępnych łazienek, zamontowanie nowych pomp ciepła oraz wymianę łóżek i materacy. Wewnętrzny remont budynku odbywa się w ramach współpracy ze spółką ,,KARPATY”.
Zdecydowano się również na odświeżenie menu, a przy tym postawienie na własnoręcznie przygotowywane od podstaw posiłki tak, aby zachować swojski klimat kuchni.
Przybywa atrakcji
Infrastruktura wokół samego schroniska również odżywa. Pojawił się m.in. plac zabaw, boisko do piłki siatkowej, suszarka turystyczna czy cieszący się ostatnio dużą popularnością wśród turystów odnowiony, częściowo przeszklony taras z zapierającym dech widokiem na Tatry. Z kolei olbrzymia, podświetlana ławka stanowi idealne miejsce nie tylko na ładne zdjęcie ale przede wszystkim na odpoczynek i chwilę dla siebie.
To jednak nie koniec zmian. Dzierżawca ma jeszcze sporo pomysłów i jeszcze więcej chęci. W planach jest stworzenie największej huśtawki na świecie. Jak zaznacza Pan Marek – ,,Belki leżą, więc materiał już mamy. Trzeba tylko zdecydować gdzie ją postawić„.
Wśród pomysłów znajdziemy również zorganizowanie kina plenerowego pod gwiazdami oraz utrzymanie rozpoczętych inicjatyw takich jak cykliczne koncerty czy spotkania z podróżnikami.
Czytaj też: Zmalowali cuda! Jubileuszowy Dripshop Jam w Nowym Sączu [GALERIA]








































































































































































































