Kartka z kalendarza. 17 sierpnia 1920 roku urodził się człowiek, który USA zamienił na Nowy Sącz, a może i połączył…

Kartka z kalendarza. 17 sierpnia 1920 roku urodził się człowiek, który USA zamienił na Nowy Sącz, a może i połączył…

Sobota, znów zerkamy do naszego kalendarza wydanego w 2020 roku. Dzisiaj 17 sierpnia. Co tego dnia było dla nas warte odnotowania? 17 sierpnia 1920 roku w Bostonie urodził się Charles E. Merrill JR, amerykański milioner, filantrop, spadkobierca fortuny ojca, założyciela firmy brokerskiej Merrill Lynch&Co, która była jedną z najpotężniejszych instytucji finansowych świata. Część życia spędził w niewielkim mieszkaniu na osiedlu Millenium, jako donator Małopolskiego Towarzystwa Oświatowego i szkoły Splot.

W Stanach Zjednoczonych znany był jako pionier walki z segregacją rasową w szkołach. Polską historią zainteresował się dzięki lekturze Trylogii Sienkiewicza. Po raz pierwszy przyjechał do Polski latem 1939 r. Od tej pory stała się jego drugą ojczyzną. Wraz wraz z żoną – Julie Boudreaux (nauczycielką języka angielskiego w nowosądeckim Zespole Szkół Społecznych SPLOT), mieszkał w bloku na nowosądeckim osiedlu Millenium.

Przez kilkadziesiąt lat wspierał finansowo organizacje pozarządowe działające na rzecz demokracji, tolerancji i praw człowieka oraz szkoły na prowincji w krajach Europy Środkowej i Wschodniej. Był członkiem honorowym Małopolskiego Towarzystwa Oświatowego. Dla młodzieży z Ziemi Sądeckiej, która chciała uczyć się w Zespole Szkół Społecznych „Splot” stworzył  fundusz stypendialny.

W 2002 r. został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi Rzeczpospolitej Polskiej – najwyższym odznaczeniem nadawanym cudzoziemcom, którzy wnieśli wybitny wkład we współpracę Polski z innymi państwami i narodami. Zmarł 29 listopada 2017 roku w nowosądeckim szpitalu. Przyjaźnił się z Czesławem Miłoszem, który tak go opisywał:

 

„W powojennej Polsce i Czechosłowacji Merrill czerpał wiedzę o systemie od kilku nowo pozyskanych przyjaciół, m.in. Jacka Woźniakowskiego, i starał się pomagać finansowo instytucjom które wskazali, np. Uniwersytetowi Katolickiemu w Lublinie. Jego liczne pobyty w Polsce, w różnych jej politycznych fazach obfitują w rysy komiczne. Ten filantrop z powołania zdawał się czerpać przyjemność z wyglądania i zachowywania się jak biedak. Toteż woźni nie dopuszczali go nieraz przed oblicze osób kierujących instytucjami, którym pomagał, a lekcję o pazernej Polsce po upadku komunizmu otrzymał w świeżo odnowionym Hotelu Francuskim w Krakowie. Starszy kelner złapał go za kark i wyprowadził. Nie dla takich chudzin te nasze wspaniałości…. Sam o tym opowiadał z humorem” – pisał o nim Czesław MIŁOSZ.

,,Gdyby zapytać w szybkiej ankiecie mieszkańców osiedla Millenium, kim chcieliby być, to idę o zakład, że większość wybrałaby możliwość streszczającą się w zdaniu: „być milionerem i mieszkać w Ameryce”. Amerykański milioner Charles Merrill wybrał rozwiązanie dokładnie odwrotne. W ankiecie swoich życiowych wyborów zakreślił odpowiedź: „mieszkać w bloku na osiedlu Millenium i dzielić się z innymi swoją fortuną”. Być może część osób czytających w ostatnich dniach o życiu i śmierci Amerykanina w Nowym Sączu pomyślała, że ten człowiek zwariował, skoro stać go było na wszystko, a z uśmiechem zadowalał się niezbędnym minimum. Trudno, każdy może myśleć o innych, co zechce”.  Całą historię milionera autorstwa Iwony Kamieńskiej przeczytacie w bezpłatnym wydaniu gazety z ubiegłego roku. Pobierz i czytaj: Fascynującą opowieść Iwony Kamieńskiej o niezwykłym Charlesie Merrillu

Czytaj także: Charles kontra Charles (dts24.pl)


Fot. arch. DTS24/
archiwum DTS i Małopolskiego Towarzystwa Oświatowego.

Filmoteka dts24

194 Videos