Służby otrzymały zgłoszenie o akcie przemocy, który miał rozgrywać się nad Dunajcem. Z relacji świadków wynikało, że ktoś usiłował podtapiać w rzece kobietę. Reakcja służb ratunkowych była szybka, jednak okoliczności wydarzenia nadal nie są jasne.
Po godzinie 14:00 (16 sierpnia) w Nowym Sączu w okolicach parkingu na ulicy Romanowskiego doszło do niepokojącego zdarzenia.
– Po przybyciu na miejsce osoba, która miała być rzekomo topiona, była już pod opieką Zespołu Ratownictwa Medycznego – powiedział w rozmowie z DTS24 oficer dyżurny Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu. – Po kilku minutach zastępy wróciły do jednostki – dodał.
W tym samym czasie policjanci otrzymali zgłoszenie o osobie potrzebującej pomocy w rejonie Dunajca. – W chwili przybycia patroli policji na miejsce zdarzenia, poszkodowana kobieta była pod opieką ratowników. Została przewieziona do szpitala na badania – relacjonowała rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu, Justyna Basiaga. – Dokładne okoliczności są obecnie ustalane przez policjantów – dodała.
Świadkowie, którzy byli w okolicy, opisali sytuację jako niepokojącą. – Przebywałam w okolicach parkingu, kiedy nagle usłyszałam jadące służby ulicą Romanowskiego w kierunku Dunajca – relacjonowała Czytelniczka. – Myślałam przez chwilę, że mamy do czynienia z podobnym scenariuszem jak z dnia poprzedniego (w rzece znaleziono ciało młodego człowieka – przyp. red.). Na miejscu zaroiło się od zaniepokojonych przechodniów. W karetce znajdowała się dziewczyna, której policjanci zadawali pytania o to, co się wydarzyło i czy na pewno była sama, bo w zgłoszeniu, z tego co słyszałam, była mowa o podtapianiu.
Czytaj też: Cyfrowy detoks w Nowym Sączu – dzień pełen sportu [ZDJĘCIA]






























































































































































































































