Tak kibicował Nowy Sącz. Marcin Janusz ,,na boisku zostawiliśmy wszystko, na tyle nas było stać…”

Tak kibicował Nowy Sącz. Marcin Janusz ,,na boisku zostawiliśmy wszystko, na tyle nas było stać…”

Zostawili serce na boisku, walczyli jak lwy i do końca dawali nadzieję na złoto. Polscy siatkarze dostarczyli mnóstwo emocji, nie brakowało scen jak z prawdziwego ,,dreszczowca”, szczególnie w meczu z USA. Dzisiaj cały region kibicował drużynie, a szczególnie Marcinowi Januszowi z Nowego Sącza, który pomimo bólu, kontuzji, walczył dla Polski. W Parku Strzeleckim mieszkańcy w strefie kibica wspierali biało-czerwonych.

W finałowym meczu z Francją Polacy musieli uznać wyższość przeciwników. W pierwszym secie gospodarze odskoczyli im na sześć punktów, w drugim pięć, by ostatecznie w trzecim, po zaciętej walce do samego końca, niemal punkt za punkt, ostatecznie zdobyć złoto. Finał turnieju olimpijskiego zakończył się trzecim setem i wynikiem 23:25. Polakom ciężko było się cieszyć, bo ostatecznie z boiska zeszli jako przegrani, jednak to, czego dokonali, jest historyczne. Po 48. latach Polska wywalczyła medal na Igrzyskach Olimpijskich. Na taki sukces kraj czekał od 1976 roku. Wówczas w Montrealu drużyna narodowa sięgnęła po złoto, pokonując ZSRR. Dzisiaj nie mieli łatwego przeciwnika, bowiem Francuzi byli niemal bezbłędni, bronili tytułu olimpijskiego z Tokio zdobytego przed trzema laty. Ich triumf także jest historyczny. Ostatnio tytuł mistrzowski udało się obronić Stanom Zjednoczonym w 1988 roku, który zdobyli cztery lata wcześniej w Los Angeles. Teraz ich sukces powtórzyli Francuzi.

Polscy siatkarze po dzisiejszym meczu zeszli zrezygnowani, przegrani. Po wyjściu ze szatni, podczas dekoracji, pojawiły się uśmiechy. Jak przyznał kapitan drużyny Bartosz Kurek – dla rodziny. Ambicje tej ekipy są duże, z czego kapitan drużyny jest ogromnie dumny i co w szatni kolegom wielokrotnie powtarzał. Dzisiaj srebro ma słodko-gorzki smak, ale jak przyznali zawodnicy, każdy dzień będzie go osładzał, bo po przegranej przyjdzie świadomość, czego właśnie dokonali. Apetyt był na więcej. Tego nie krył w rozmowie z mediami, tuż po zakończonym meczu, rozgrywający Marcin Janusz z Nowego Sącza.

– Oczywiście zawsze można powiedzieć, że mogło być lepiej… Zostawiliśmy na boisku wszystko, całe zdrowie, energię. Na tyle nas było stać przeciwko świetnie grającym Francuzom i ja się ogromnie cieszę z tego medalu. Mimo tego, że jest to srebro. Mimo, że w pewnym stopniu polegliśmy. Jestem dumny i szczęśliwy. Spełniliśmy swoje marzenia, a na przyszłość jest wynik do poprawiania – mówił tuż po meczu finałowym Marcin Janusz.

Aby wyjść i zagrać w finałowym meczu z Francją nowosądeczanin przyjmował leki przeciwbólowe i tzw. ,,blokady”. Duch walki dało się czuć także w Parku Strzeleckim, gdzie kibice żywo reagowali na każdy sukces Polaków, na każdy zdobyty punkt. Jedno jest pewne, do Nowego Sącza przyjedzie kolejne srebro olimpijskie. Absolutnie historyczna chwila!

Wcześniejsza publikacja: Marcin Janusz: droga do olimpijskiego srebra [ZDJĘCIA]

Czytaj także: Klaudia Zwolińska po mistrzowsku przywitana w Nowym Sączu [FOTOGALERIA]

Fot. Adrian Maraś 

Filmoteka dts24

194 Videos