Dwa samochody zderzyły się wieczorem na ul. Mała Poręba w Nowym Sączu. Strażacy i załoga karetki pogotowia prowadzili tam działania ratownicze, a droga była całkowicie zablokowana. Jedna osoba zakleszczona w rozbitym aucie wymagała pomocy medycznej.
– Usłyszałem głośny huk, więc wyszedłem z domu zobaczyć co się dzieje. Za chwilę pojawiły się samochody te ratownicze na sygnałach i zaczęła się akcja. Z tego to tutaj ludzie mówili, to za szybko jechał jeden kierowca, tu zaczął chyba wyprzedzać, a że mokro było to poniosło go po asfalcie – mówił nam mieszkaniec okolicy, który obserwował przy drodze działania jednostek ratowniczych.
Pozostali świadkowie podobnie relacjonowali zdarzenie. – Młody człowiek tym autem jechał, zdecydowanie za szybko i wyprzedzanie w tym miejscu? Głupota po prostu, bo nie da się tego jakoś inaczej nazwać. Dobrze, że tu wszyscy żyją, bo przecież mogło się to zakończyć tragicznie – mówił świadek zdarzenia.
– W tym miejscu często tak jest, że ktoś zdecydowanie za szybko jedzie. To taka obwodnica się robi wieczorami, kiedy ludzie sobie skracają drogę do głównej drogi. Słychać tylko wieczorami jak ktoś mknie po asfalcie, a przecież tutaj po nocy jest naprawdę słaba widoczność. Dzisiaj dodatkowo ślisko było, bo przecież deszcz padał wieczorem. Warto zauważyć, że dużo domów tutaj mamy, uliczki podporządkowane i w każdej chwili ktoś może wyjechać na jednię i może dojść do katastrofy – dopowiedział mieszkaniec osiedla.
Osobę uwięzioną w rozbitym samochodzie udało się bezpiecznie uwolnić.
Film i zdjęcia: Michał Śmierciak
Czytaj też: Zamknięty będzie kolejny przejazd kolejowy w Nowym Sączu












































































































































































































































