Oszukali na ponad 407 tysięcy złotych. Początkiem maja na polecenie Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu doszło do zatrzymań w sprawie oszustw dokonywanych przy zakupie towarów wysyłanych za pośrednictwem firmy kurierskiej.
Śledztwo sądeckiej prokuratury jest prowadzone wspólnie z krakowskim Zarządem Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Przestępcy wprowadzali pokrzywdzonych – sprzedających obuwie- w błąd co do sposobu płatności i odbioru towaru za pobraniem oraz zamiaru zapłaty za towar.
– Podejrzani generowali etykiety wysyłkowe zdalnie na swoich telefonach komórkowych posługując się numerami telefonów innych osób i przejmując ich konta w aplikacji InPost. Następnie wprowadzali w błąd pokrzywdzonych sprzedających im obuwie, komunikując się z nimi przez aplikację Messenger, twierdząc, że przesyłka obuwia nastąpi przesyłką „za pobraniem”, podczas gdy w rzeczywistości wygenerowana przez podejrzanych etykieta wysyłkowa dotyczyła przesyłki bez pobrania. Sprawcy wysyłali przerobione informacje dotyczące wysyłki otrzymane z InPost do nadawców stwarzające pozór przesyłki pobraniowej. Sprawcy odbierali zamówiony towar w paczkomatach na terenie woj. dolnośląskiego, nie płacąc sprzedającym umówionej ceny za kupione obuwie. Następnie towar sprzedawany był innym osobom – relacjonuje rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej prokurator Justyna Rataj-Mykietyn.
Poszkodowani tracili przez proceder od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych. W jednym przypadku sprzedawca stracił ponad 300 tysięcy złotych. Za oszustwa zatrzymanych zostało trzech mężczyzn w wieku od 19 do 48 lat. Sprawcy usłyszeli zarzuty dotyczący kilkudziesięciu oszustw, a jeden z nich dodatkowo – paserstwa.
– Po wykonaniu czynności procesowych z udziałem podejrzanych wobec 48-latka prokurator zastosował wolnościowy środek zapobiegawczy w postaci zakazu opuszczania kraju. Wobec dwóch pozostałych prokurator wystąpił do sądu o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Sąd uwzględnił wniosek prokuratora i zastosował izolacyjny środek zapobiegawczy na okres trzech miesięcy – informuje prok. Justyna Rataj-Mykietyn.
Na tym nie koniec. Kolejni poszkodowani zgłaszają się do prokuratury.
Czytaj także: Rower o wartości samochodu połamał się jak zapałka



































































































































































































