Wieczorna przejażdżka po Limanowej skończyła się szybciej, niż młody kierowca mógł zakładać. 16-latek za kierownicą BMW nie zatrzymał się do policyjnej kontroli, wjechał na parking przy ul. B. Czecha, uszkodził ławkę, a potem próbował jeszcze uciekać pieszo.
Do zdarzenia doszło w sobotę, 21 marca, około godz. 20.30 w Limanowej. Jak wynika z relacji policji, patrol chciał zatrzymać do kontroli kierującego BMW. Ten jednak zignorował sygnały i podjął próbę ucieczki. Po chwili samochód wjechał na parking przy ul. Bronisława Czecha. Tam, jak ustalono, pojazd nie został prawidłowo zabezpieczony, stoczył się i uszkodził jedną z ławek. To jednak nie był koniec. Kierowca próbował jeszcze uciekać pieszo, ale został zatrzymany przez policjantów w rejonie ul. Szwedzkiej.
Za kierownicą siedział 16-latek bez uprawnień do kierowania. Był trzeźwy. Po wykonaniu czynności został przekazany pod opiekę matki, a materiały w sprawie mają trafić do sądu rodzinnego.
W sprawie pojawiło się też doprecyzowanie dotyczące samego auta. Według późniejszych informacji przekazanych przez limanowską policję, BMW należało nie do dziadka kierowcy, lecz do dziadka jednego z pasażerów. Doprecyzowano również, że pod opiekę matki przekazano wyłącznie 16-latka.
Bliscy nastolatka zadeklarowali naprawienie szkód. Policja przypomina przy okazji, że zarówno niezatrzymanie się do kontroli, jak i kierowanie bez uprawnień to poważne naruszenia prawa.
źródła: KPP Limanowa, limanowa.in
Czytaj też:
Podpalenia plagą regionu. Nowy Sącz, Łącko i Podegrodzie na czele pożarowych statystyk


























































































































































































































