Tegoroczna akcja odnowieniowa w lokalnych lasach dobiegła końca, a jej podsumowanie przynosi niezwykle ciekawe wnioski. Choć mogłoby się wydawać, że leśnicy spędzili wiosnę na masowym sadzeniu nowych drzew, rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Na ogromnym obszarze objętym działaniem Nadleśnictwa Nawojowa, który liczy ponad 12,5 tysiąca hektarów, młode drzewka posadzono ręcznie na powierzchni zaledwie 2,46 hektara.
Skąd tak – może się wydawać – skromna liczba w zestawieniu z potężnym areałem? Odpowiedź jest prosta i niezwykle budująca. W przeważającej części to sama natura przejęła inicjatywę. Jak podkreślają leśnicy, zdecydowana większość młodego pokolenia w naszych lasach wyrasta całkowicie naturalnie, bezpośrednio z nasion drzew, które wciąż rosną w tutejszych drzewostanach. To właśnie one zapewniają ciągłość ekosystemu w sposób najbardziej pierwotny i najlepiej dostosowany do lokalnych warunków.
Taki model prowadzenia lasu niesie ze sobą szereg korzyści, które wykraczają daleko poza samą oszczędność pracy ludzkich rąk. – Odnowienie naturalne gwarantuje przede wszystkim lepszą adaptację młodych drzewek do konkretnych warunków siedliskowych oraz znacznie większą różnorodność genetyczną. Wiąże się to również z niższymi kosztami i mniejszą ingerencją człowieka, co w efekcie pozwala nam hodować silniejsze i bardziej odporne na zagrożenia drzewostany – dowiadujemy się w Nadleśnictwie Nawojowa.
Leśnicy nie rezygnują jednak całkowicie z tradycyjnych metod, a ich rola opiera się dziś na mądrej asyście i precyzyjnym reagowaniu tam, gdzie natura potrzebuje wsparcia. – Tam, gdzie ciężko o naturalne odnowienie, pomagamy sadzeniem. Ale tam, gdzie las odnawia się sam, po prostu mu to umożliwiamy. To właśnie nowoczesna, zrównoważona gospodarka leśna – podsumowują leśnicy.
Dzięki takiemu podejściu lokalne lasy nie tylko zachowują swój dziki charakter, ale stają się bardziej stabilne i przygotowane na zmiany klimatyczne, udowadniając, że najlepszym sprzymierzeńcem leśnika bywa sama przyroda.
Czytaj także: Ludzkie szczątki odkryte na Jagiellońskiej w Nowym Sączu [FILM, ZDJĘCIA]


























































































































































































































