Zaprosił do znajomych na Facebooku, pisał, że jest lekarzem. Ta znajomość kosztowała sądeczankę krocie...

Zaczęło się od przyjęcia zaproszenia do grona znajomych na popularnym portalu społecznościowym. Skończyło się na dotkliwej stracie. Sądeczanka za internetową znajomość z mężczyzną podającym się za lekarza pracującego w Syrii zapłaciła blisko 8 tys. złotych.

wsb3

- Na zdjęciu - przystojny mężczyzna, w rozmowie przez komunikator - sympatyczny i niezwykle przekonujący. Jak się później okazało był to oszust, który szybko zdobył zaufanie i uśpił jej czujność. Sądeczanka padła ofiarą tak zwanego "oszustwa nigeryjskiego", które polega na wciągnięciu ofiary w grę psychologiczną poprzez wysyłanie elektronicznych wiadomości, pisanych zazwyczaj słabą angielszczyzną lub tłumaczonych przez translatory internetowe na język polski. Oszuści tworzą fikcyjne opowieści podając się za lekarzy czy żołnierzy stacjonujących w Syrii lub Iraku i proszą o odbiór paczki z dużą gotówką, po którą przyjadą. W rzeczywistości wyłudzają pieniądze, które mają pokryć rzekome koszty transportu przesyłki. Sumy, które tracą oszukani ludzie to kilkadziesiąt, a nawet kilkaset tysięcy złotych - wyjaśnia podkom. Iwona Grzebyk-Dulak, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu.

Mężczyzna przekonywał, że est amerykańskim lekarzem, który od półtora roku pracuje w Syrii. Po zaledwie kilku dniach wymiany wiadomości, poprosił, by jego nowa znajoma odebrała paczkę z jego oszczędnościami życia. Tłumaczył, że w Syrii jest wojna, że zależy mu na czasie, że prześle 1,5 miliona dolarów, tylko potrzebuje jej danych. Wzbudził zaufanie kobiety do tego stopnia, że ta niczego nie podejrzewając bez wahania się zgodziła. Powiedział, że w najbliższym czasie skontaktuje się z nią firma kurierska i przekaże dalsze wskazówki. Tak też się stało.

- Sądeczanka otrzymała maila z wiadomością, że paczka zostanie do niej przesłana w trybie ekspresowym, ale trzeba wpłacić na wskazany numer konta 1750 euro, czyli równowartość blisko 8 tys. złotych. Kobieta skontaktowała się z rzekomym lekarzem, który obiecał zwrócić całą kwotę, gdy tylko przyjedzie odebrać paczkę. Wpłaciła pieniądze. Następnego dnia ponownie otrzymała wiadomość od firmy kurierskiej, tym razem chodziło o dopłatę w wysokości ponad 9 tys. euro. Mężczyzna w dalszym ciągu utrzymywał, że wszystko jej odda, a gdy powiedziała, że nie ma takiej sumy, namawiał by pożyczyła od znajomych albo wzięła kredyt w banku. W tym momencie kobieta uświadomiła sobie, że padła ofiarą oszusta i o sprawie poinformowała sądecką Policję - relacjonuje Iwona Grzebyk - Dulak.

Podejrzewaj oszustwo jeśli ktoś proponuje:

otrzymanie dużej sumy za pośrednictwo w odzyskaniu pieniędzy przez uchodźcę politycznego np. syna obalonego przywódcy jednego z państw afrykańskich, który jest dziedzicem fortuny, lecz sam z różnych względów nie może podjąć pieniędzy z banku (poszkodowani ponoszą koszty rzekomego wystawiania certyfikatów, opłacenia skorumpowanych bankierów lub urzędników itp.),

wygraną w zagranicznej loterii, w której nie brałeś udziału, a nawet o niej nie słyszałeś (by odebrać nagrodę międzynarodowym przelewem bankowym poszkodowani muszą ponieść szereg kosztownych opłat np. za wystawienie dokumentów i certyfikatów, opłatę dla prawnika czy opłacenie podatku od wzbogacenia),

wiadomość o wielkim spadku po osobie, której nie znasz („odziedziczoną” fortunę można podjąć z banku po dopełnieniu formalności i opłaceniu kilku różnych należności, które jednak są niczym w porównaniu z olbrzymim spadkiem).

O wszystkich wątpliwych sytuacjach i próbach wyłudzenia pieniędzy należy natychmiast informować Policję dzwoniąc do najbliżej jednostki lub pod numer alarmowy 112.

 

Jakich maili nie otwierać? Czy warto zaklejać kamerę w laptopie? Tłumaczy gość studia DTS

KOMORA

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.