Osoby, które miały do czynienia z akcjami poszukiwawczymi, doskonale zdają sobie sprawę z ich znaczenia. W ostatnim czasie wielokrotnie mówiło się o zaginięciach, z których niektóre niestety kończyły się tragicznie. Dążąc do zwiększenia skuteczności, jednostki OSP z powiatu gorlickiego oraz Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza OSP Siary wzięły udział w ekstremalnych ćwiczeniach w Regietowie. Ich celem była analiza oraz doskonalenie umiejętności, aby działać jeszcze efektywniej.
Działania ratowników w Regietowie miały miejsce minionej nocy. Ich celem było odnalezienie sześciu zaginionych, znajdujących się w trudnym, leśnym terenie. Dodatkowym wyzwaniem była niska temperatura oraz nocna pora poszukiwań.
W akcję zaangażowanych było kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt osób, w tym druhowie z OSP Siary, OSP Brunary oraz OSP Moszczenica. To pomoc dwudziestu ratowników, wspieranych przez trzy quady, dron z kamerą termowizyjną, termowizory oraz urządzenie GPS. Łącznie w operacji brało udział 37 osób.
Teren poszukiwań był wymagający – las i nieznane rozmieszczenie pozorantów. Zadaniem służb było nie tylko odnalezienie zaginionych, ale również ich sprawna i bezpieczna ewakuacja.
Po kilku godzinach intensywnych działań akcja zakończyła się sukcesem. Tego typu ćwiczenia pozwalają na lepsze przygotowanie się na realne sytuacje, ucząc stawiania czoła wyzwaniom i problemom.
Głównym organizatorem manewrów była Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza OSP Siary. Wsparcia udzielili także Nadleśnictwo Łosie, Gmina Uście Gorlickie, Pogórzańska Grupa Ratownicza oraz Stadnina Koni Huculskich w Gładyszowie.
Czytaj także: Tau: „Nie boję się głośno mówić o mojej wierze. Wiele osób się ode mnie odwróciło. Mają mnie za świra.”















































































































































































































































