Nowy rok szkolny zbliża się wielkimi krokami. Jednak osiem szkół powiatu nowosądeckiego nie może pochwalić się tegorocznym naborem. Liczba chętnych spadła prawie o połowę w porównaniu z poprzednim rokiem. – Wchodzimy w fazę niżu demograficznego. Myślę, że potrwa ona jeszcze dwa lata – zaznacza Tadeusz Zaremba, starosta powiatu nowosądeckiego.
W 2023 roku osiem placówek znajdujących się pod kuratelą starostwa przyjęło 1049 nastolatków. Z kolei liczba ta w 2024 roku jest prawie o połowę niższa i wynosi 599 osób. Starosta powiatu nowosądeckiego zapowiada, że pomimo tego wyniku, szkoły nie będą zamykane.
– Wchodzimy w fazę niżu demograficznego. Myślę, że potrwa ona jeszcze dwa lata. Mimo, że ten rok był dla nas bardzo trudny, spodziewaliśmy się, że w niektórych szkołach naboru do pierwszych klas w ogóle nie będzie. Jednak dzięki skutecznej promocji udało się. Ta sytuacja zmusza nas do myślenia o tym, jak utrzymać szkoły i przy tym nie redukować kadry nauczycielskiej. Przy współpracy z dyrektorami zdołaliśmy tak przygotować etaty, aby to nie było konieczne – stwierdza Tadeusz Zaremba.
Starosta podkreśla również, że poszukują pomysłów na rozwiązanie trudnych tematów związanych ze szkołami, które nie odpowiadają w pełni dzieciom i młodzieży z różnymi niepełnosprawnościami. Jest to pewnego rodzaju kierunek, w którym starostwo zamierza podążać.
– Trzeba się temu dobrze przyjrzeć, być może w przyszłym roku uruchomimy klasy albo szkołę specjalną – mówi starosta Tadeusz Zaremba.
Czytaj też: Na tę chorobę nie ma leku. Powstał film o Amelce Janus


































































































































































































