Wyśpiewał 50 tysięcy złotych! Lech Zwoliński w „Tak to leciało”

Wyśpiewał 50 tysięcy złotych! Lech Zwoliński w „Tak to leciało”

Przeszedł przez program jak burza. Lech Zwoliński, popularny DJ z Nowego Sącza, wystąpił w telewizyjnym show „Tak to leciało”.

Prawdziwi bohaterowie są wśród nas” –  tymi słowami rozpoczął program „Tak to leciało” Kacper Kuszewski. Kierowca karetki z Nowego Sącza, strażak ochotnik, rozkołysał publiczność w rytm rockowych rytmów.

Każdy w życiu ma swoje pasje. Ja od dziecka marzyłem, by zostać strażakiem – mówił Lech Zwoliński w programie. – Nie udało się zrealizować tego w pełni, ale zrobiłem odpowiednie kursy i teraz ratuję ludzi w pogotowiu. Staram się być tam, gdzie jestem potrzebny.

W trakcie występu towarzyszyła mu siostra, Halina Tomczak, która została jego suflerką i pomogła mu zdobyć kolejną pokaźną kwotę.

Zwoliński zmierzył się z hitami różnorodnych kategorii, a wśród nich były: „Gdy nie ma dzieci”, „Bal wszystkich świętych” Budki Suflera, „Ludzkie gadanie”, „Wehikuł czasu”, „Baju baj proszę pana” i „Teksański”.

– Poza pracą odreagowuję stres poprzez adrenalinę – przyznał. – Skoki na bungee, jazda motocyklem, wyprawy terenówkami – to wszystko kocham, realizując swoje pasje.

W programie jego zadanie polegało na uzupełnianiu brakujących słów w tekstach piosenek. Z każdą kolejną rundą poziom trudności wzrastał, a fragmenty utworów do odgadnięcia stawały się coraz dłuższe. Jednak to nie było przeszkodą, a sam zainteresowany szedł przez kolejne etapy jak burza, znając niemal wszystkie teksty, ostrożnie kalkulując swoje szanse na dalsze być, albo nie być w programie.

Przyszedłem z konkretnym celem: moja mama nigdy nie była nad morzem. Obiecałem jej, że jeśli uda mi się wygrać pieniądze, zabiorę ją tam. A teraz pojadę z nią do Egiptu na wakacje! – mówił z dumą.

Zwoliński w przedostatniej rundzie zmierzył się z piosenką Wojciecha Gąssowskiego „Gdzie się podziały tamte prywatki”. Choć chwilowo czuł niepewność, zgarnął 50 tysięcy złotych. Przy finałowym pytaniu musiał zmierzyć się z decyzją: zagrać o 100 tysięcy lub zatrzymać kwotę gwarantowaną. Postawił na ostrożność i zrezygnował z dalszej gry, zabierając do domu 50 tysięcy złotych.

Panu Lechowi serdecznie gratulujemy, życząc wielu dalszych sukcesów!

Czytaj także: Na tych urodzinach „sto lat” nie zaśpiewano. Przepiękny jubileusz Pani Wiktorii

Fot. Tak to leciało TVP

Filmoteka dts24

194 Videos