Wspomnienie sądeckich żołnierzy w Armii Andersa [ZDJĘCIA]

Wspomnienie sądeckich żołnierzy w Armii Andersa [ZDJĘCIA]

Sądecki Sztetl

Premierę miała dzisiaj wystawa pod tytułem „Szlak Nadziei” zorganizowana przez stowarzyszenie Sądecki Sztetl. Zawiera ona pamiątki, jak również omówienie historii żołnierzy z Sądecczyzny, którzy walczyli pod Monte Cassino i w Armii Andersa.

Miejscem prezentacji wystawy zawierającej opracowania źródłowe jest muzeum „Dom Jakuba”, znajdujący się przy ulicy Lwowskiej w Nowym Sączu. Zgromadzonych gości w imieniu Sądeckiego Sztetlu przywitała Edyta Danielska, natomiast dr Łukasz Połomski wprowadził uczestników w tematykę wydarzenia.

Wśród przybyłych gości byli między innymi Piotr Lachowicz – poseł na Sejm RP, Michał Słowik – radny Sejmiku Województwa Małopolskiego oraz dr Krzysztof Głuc – przewodniczący Rady Miasta Nowego Sącza. Ponadto pani Marta Kalarus, której rodzina przekazała liczne pamiątki po Arpadzie Marschalko (żołnierz Armii Andersa i uczestnik bitwy pod Monte Cassino), a także przedsiębiorca Paweł Cieślicki, który przeprowadził renowację wielu polskich cmentarzy i pomników wojennych, na terenie między innymi Uzbekistanu, Kazachstanu, Kirgistanu, a także na Ukrainie.

Podczas otwarcia wystawy odczytano okazjonalny list gratulacyjny od Anny Marii Anders, córki generała Władysława Andersa, a obecnie ambasador Rzeczypospolitej Polskiej we Włoszech. Treść przedstawiła gościom wolontariuszka Katarzyna Wandas, natomiast Martyna Bubula zagrała na skrzypcach patriotyczną pieść „Czerwone Maki”.

– Wystawę otwieramy w przededniu osiemdziesiątej rocznicy bitwy pod Monte Cassino. Poświęcona jest ona Sądeczanom walczącym w 2 Korpusie Polskim w Armii Andersa, gdyż trafiło do nas mnóstwo pamiątek związanych z tymi wydarzeniami. Wraz z powstawaniem wystawy mnożyły się wątki jakie postanowiliśmy w niej pokazać. Można zobaczyć chociażby oryginalne medale i pamiątki z tej słynnej bitwy. Ekspozycja ma charakter edukacyjny – wyjaśnił historyk dr Łukasz Połomski, prezes Sądeckiego Sztetlu.

Foto: Michał Śmierciak 

Czytaj także: Dzień Bibliotekarza. Jak się miewa sądeckie czytelnictwo?

Reklama