W poniedziałek wielkanocny świat Kazimierza Wojtasa i jego córek rozpadł się na milion kawałków. Dwie najbliższe im osoby zginęły tragicznie, co więcej – na ich oczach. Żonę sołtysa Mordarki panią Annę i ich synka Tymusia przygniotło drzewo. Pan Kazimierz prosi teraz o pomoc.
1 kwietnia pięcioosobowa rodzina Wojtasów z powiatu limanowskiego wybrała się do Rabki-Zdroju. Pojechali w odwiedziny do dziadka, który przebywał tam w szpitalu. Gdy przechodzili przez Park Zdrojowy, zmierzając w kierunku lecznicy, doszło do tragedii. Szalejąca wichura powaliła stare, ogromne drzewo. Runęło na trzy osoby – 43-letnią panią Annę, 7-letniego Tymusia oraz przechodząca obok 69-letnią kobietę. Nikogo nie udało się uratować.
Tego dnia w Małopolsce z powodu wichury zginęło 5 osób, o czym pisaliśmy TUTAJ.
Jakiś czas później w miejscu drzewa pan Kazimierz postawił dwa krzyże. Na jednym z nich zawisło zdjęcie jego ukochanej żony i synka.
Zbiórka
Sołtys Mordarki został sam z dwoma córkami, pustką, smutkiem i łzami. A przecież tak niedawno miał szczęśliwą rodzinę, przed którą, było całe życie.
– Moja żona Ania wspaniała, cudowna i kochana kobieta, była zawsze pełna radości i chęci do pomocy innym. Mój ukochany syn Tymuś zawsze był radosnym, uśmiechniętym dzieckiem lubianym przez wszystkich. Teraz już ich nie ma – wspomina z bólem pan Kazimierz.
Mieszkaniec Limanowszczyzny przyznaje, że jest uczciwym oraz honorowym człowiekiem i w innej sytuacji nie śmiałby prosić o pomoc. Teraz jednak nie da sobie rady bez wsparcia ludzi o dobrych sercach. Założył internetową zbiórkę.
– Mój obecny stan zdrowia, obowiązki związane z dziećmi i potrzeba zapewnienia im opieki nie pozwala mi wykonywanie mojej pracy. Kilka lat temu zdecydowaliśmy się na kredyt, aby zakupić dla nas dom. Mimo iż przez ostatnie lata znacznie wzrosły koszty kredytu, wspólnie z żoną radziliśmy sobie i jakoś to było. Teraz zostałem sam, muszę zaopiekować się córeczkami i jednocześnie poradzić sobie z problemami dnia codziennego, które bez Waszej pomocy będą nie do pokonania – pisze Kazimierz Wojtas.
Zbiórkę można wesprzeć TUTAJ. Rodzinie przyda się obecnie każdy grosz.
fot. arch. rodziny sołtysa, zrzutka.pl



























































































































































































































