Dzisiaj podpisano dokumenty niezbędne, aby Arkadiusz Aleksander i Grzegorz Stawiarski przejęli stery w spółce Sandecja i stali się jej pełnoprawnymi właścicielami. Procedura została przeprowadzona w samo południe, kiedy to w Domu Gotyckim obie strony dopełniły tego obowiązku. Po tym wydarzeniu odbyły się dwie konferencje prasowe. Pierwsza bezpośrednio po przekazaniu klubu, gdzie prezydenci Ludomir Handzel i Artur Bochenek przedstawili stanowisko miasta. Druga zaś została zwołana przez nowych inwestorów, aby zaprezentować swoją strategię.
– Jeżeli chodzi o całą transakcję, to wielkie podziękowania dla panów prezydenta i wiceprezydenta za dopięcie sprawy, bo nie ukrywamy, że negocjacje były długie, twarde i w pewnych momentach wydawało się, że może być różnie. Dziękujemy przede wszystkim za dobre intencje i pozytywne zakończenie tej całej sytuacji. Liczymy też na bardzo dobrą współpracę nie tylko kibiców, miasta Nowy Sącz, ale wszystkich sympatyków klubu. Mam nadzieję, że tych partnerów będzie coraz więcej. Zapraszamy do działania wszystkich, którym leży na sercu dobro Sandecji – argumentował podczas swojego pierwszego oficjalnego wystąpienia w nowej roli Arkadiusz Aleksander.
Nowe władze zaczęły działać bardzo szybko, bowiem zakomunikowano podczas tego spotkania pierwsze decyzje personalne. – Na prośbę nas, jako nowych właścicieli Rada Nadzorcza spółki odwołała aktualny zarząd, czyli pana Miłosza Janczyka i pana Bałdysa. Dziękujemy im za zaangażowanie, całą pracę i czas poświęcony dla dobra Sandecji. My jako nowi właściciele powołaliśmy na stanowisko prezesa pana Grzegorza Stawiarskiego, który będzie pełnił funkcje zarządu jednoosobowo. O kolejnych zmianach będziemy informowali na bieżąco, bo wiadomo pewne ruchy są nieuniknione – przekazał bezapelacyjnie należący do legend Sandecji jej były napastnik.
– Naszą strategię omawialiśmy z komisją, która obradowała i decydowała o przejęciu Sandecji. To jej członkowie rekomendowali nas do Rady Miasta w temacie sprzedaży klubu. Przede wszystkim chcemy, aby klub się rozwijał i bardzo ważną dla nas rzeczą jest integracja całego środowiska sądeckiego. Motto, jakie będzie nam przyświecało jest takie, że ciężka praca pokonuje talent jeśli talent nie pracuje ciężko. Nasz region w Polsce jest znany z pracowitości tutejszych ludzi, więc na tym chcemy też budować DNA naszego klubu – dodał Aleksander.
Jaki jest plan, z którym nowi właściciele przystępują do działania? – Celem nadrzędnym na następne pięć lat jest zbudowanie stabilnego klubu, który będzie dumą całego regionu. Tak jak wcześniej powiedziałem, to ma być miejsce integrujące społeczność i promującym pozytywne przez sport. Mamy skutecznie nasze lokalne talenty. Naszą ambicją jest to, aby Sandecja na stałe była na wysokim poziomie i była kojarzona na najwyższych poziomach rozgrywkowych. Klub ma cechować się transparentnością oraz odpowiedzialnością społeczną – podkreślił były piłkarz.
– Celem pierwszym, dla nas priorytetowym jest awans pierwszego zespołu do pierwszej ligi. Chcemy, aby to się odbyło w ciągu najbliższych dwóch lat. Żeby to osiągnąć chcemy spersonalizować pracę pierwszej drużyny i musimy poprawić jakość pracy szkoleniowej, działu skautingu oraz analityki. Chcemy też poszerzyć sztab szkoleniowy, w tym momencie chcemy zatrudnić przede wszystkim trenera bramkarzy, którego co może wydawać się dziwne, ale obecnie w klubie nie ma. Mamy jeszcze dwa miejsca w sztabie, które chcielibyśmy wzmocnić właściwie na teraz. Zależy nam też na silnej akademii połkarskiej opartą na nowoczesnych metodach szkoleniowych. Tak również w najbliższym czasie będziemy wprowadzać zmiany, a przede wszystkim w zakresie modelu i sposobu szkolenia – podsumował debiutujący w roli włodarza Arkadiusz Aleksander.
Czytaj także: Sandecja oficjalnie w prywatnych rękach. Nowy rozdział w historii klubu [FILM]









































































































































































































































