– Jestem mamą dwóch wspaniałych córeczek, które są moją największą motywacją do walki z chorobą – wyznaje Justyna Kamińska, która od roku mierzy się z guzem mózgu – gwiaździakiem II stopnia złośliwości. Ani myśli się poddawać.
39-letnia Justyna z Gorlic w lutym ubiegłego roku dostała ataku padaczki. Badania wykazały guza mózgu – gwiaździaka II stopnia złośliwości. Dwa miesiące później przeszła operację, podczas której problem został całkowicie usunięty.
– Po operacji przeszłam przez trudny okres rekonwalescencji, zmagając się z afazją i innymi powikłaniami. Z determinacją i wsparciem bliskich udało mi się wrócić do siebie. Wierzyłam, że najgorsze mam już za sobą. Niestety, podczas drugiej kontroli w październiku usłyszałam diagnozę, która znów przewróciła mój świat do góry nogami – wznowa. Kolejne badania zakwalifikowały mnie do następnej operacji, która jest zaplanowana na luty tego roku – opisuje Justyna.
Kobieta każdego dnia budzi się dla swoich córek i walczy o każdy wspólny dzień z nimi. Wierzy, że uda jej się pokonać chorobę. Jest szansa, że gorliczanka będzie mogła uzyskać dostęp do nowoczesnego leku, który może spowolnić rozwój komórek rakowych, jednak wiąże się to z dodatkowymi kosztami. Justyna nie jest w stanie pokryć je samodzielnie.
– Zwracam się z pokorną prośbą o wsparcie finansowe na dalsze leczenie i terapie. Każda pomoc, nawet najmniejsza, przybliża mnie do szansy na zdrowie i życie z moimi dziećmi – apeluje Justyna Kamińska.
Wesprzeć ją można, wpłacając pieniądze na konto zbiórki —>Walcz razem z Justyną Kamińską
Czytaj także: Wiedział, kiedy nikogo nie ma w domu. Wybił szyby w drzwiach i okradł…





















































































































































































































