Synergia na kierunku prawo, czyli innowacje w Wyższej Szkole Biznesu [ROZMOWA]

Synergia na kierunku prawo, czyli innowacje w Wyższej Szkole Biznesu [ROZMOWA]

Wyższa Szkoła Biznesu – National Louis University na przełomie lat podąża za wymaganiami rynku uczelni wyższych, czy też trendów rynku pracy, ale również sama wyznacza nowe standardy. Jednym z takich przykładów są pewne innowacyjne działania na kierunku prawo, który od niedawna jest dostępny w Nowym Sączu. O szczegółach tego zagadnienia, jak również wielu innych wątkach w tym aspekcie rozmawiamy z prodziekanem, doktorem Michałem Mółką.

Prawo to jest dosyć świeży kierunek na mapie oferty edukacyjnej Nowego Sącza.
Jak z perspektywy osoby bezpośrednio odpowiedzialnej za tę dziedzinę w Wyższej Szkole Biznesu, można określić ten czas patrząc z dzisiejszego dystansu?

Doktor Michał Mółka: Studia na kierunku prawo rozpoczęliśmy od roku akademickiego 2022/2023. Może powiedzmy trochę o genezie tego kierunku, ponieważ pierwotnie ten zamysł zrodził się już pod koniec lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Wtedy twórca naszej uczelni, ówczesny rektor, a dzisiejszy prezydent doktor Krzysztof Pawłowski chciał zbudować swoistego rodzaju synergię pomiędzy zarządzaniem i prawem. Już wtedy dostrzegano, że powiązanie wiedzy biznesowej z wiedzą prawną  jest niezwykle istotne. Ponad 20 lat później, na mocy decyzji Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego, we wrześniu 2022 roku otrzymaliśmy zgodę na utworzenie kierunku prawo. Na jej podstawie zorganizowaliśmy i utworzyliśmy ten kierunek.  Zaznaczmy, że jest to trzeci ośrodek akademicki w województwie małopolskim,  który prowadzi takie studia po Krakowie oraz Tarnowie.

Oczywiście jesteśmy w tym momencie, na takim etapie, że pierwszy rocznik jest na trzecim roku studiów. Pozwala nam to na pierwsze obserwacje, na wstępną ocenę i być może na pierwsze wnioski. Możemy też zauważyć, jak przebiega rekrutacja w poszczególnych latach i ilu mamy studentów dzisiaj. W chwili obecnej jest u nas ponad 210 studentów na kierunku prawo w różnych formach, czyli w tej stacjonarnej, jak również niestacjonarnej.  Dwustu studentów to był ten poziom, który sobie założyliśmy na trzecim roku kierunku prawo i ten poziom osiągnęliśmy. Skąd są nasi studenci? Nie tylko z Nowego Sącza, powiatu nowosądeckiego,  czy z województwa małopolskiego, ale tak naprawdę z całego kraju, co nas niezwykle cieszy.

Co wyróżnia Wyższą Szkołę Biznesu – National Louis University względem innych ośrodków akademickich w Polsce na tyle, że licznie przyciąga studentów nawet
z najdalszych zakątków naszego kraju i nie tylko?

– Na pewno innowacyjny program, który zakłada synergię pomiędzy różnymi dziedzinami wiedzy. W tym wypadku pomiędzy prawem a zarządzaniem, gdyż cały czas jako uczelnia z ponad 30-letnim doświadczeniem w zakresie zarządzania staramy się, aby tę synergię na każdym kierunku budować. Również na psychologii czy na informatyce, ale na prawie ta synergia jest dosyć pogłębiona. Oferujemy studentom nie tylko typowe przedmioty, które są na studiach prawniczych obowiązkowe. Jest oczywiście prawo cywilne, prawo karne, prawo administracyjne, procedury, historia prawa, prawo rzymskie, logika, prawo konstytucyjne czy prawo międzynarodowe. Oferujemy również możliwość uzyskania wiedzy ogólnej z zakresu zarządzania,  podstaw ekonomii, zastosowania arkuszy kalkulacyjnych,  myślenia krytycznego i kreatywnego, jak również statystyki. Wiemy doskonale, że prowadzenie działalności prawniczej to również bycie przedsiębiorcą, a kierowanie kancelarią adwokacką, radcowską, notarialną czy komorniczą, to również forma prowadzenia działalności gospodarczej.

Chcemy, aby nasz student pozyskał wiedzę biznesową.  Stawiamy również na tezę, że prawnik to osoba, która powinna mieć szeroką wiedzę ogólną, w tym choćby cząstkową z zakresu psychologii.  Stąd na przykład naszym przedmiotem obowiązkowym są podstawy psychologii lub etyka. Staramy się, żeby nasz program studiów był jak najbardziej interdyscyplinarny. Wszystko po to, żeby profil naszego absolwenta zakładał pozyskanie przez niego nie tylko wiedzy prawniczej, ale też szerokiej wiedzy ogólnej z zakresu zarządzania. Chcemy, aby nasz absolwent miał otwarty umysł, co nie jest rzeczą oczywistą. Zdarza się, że programy studiów na kierunkach prawniczych są za bardzo skondensowane czy skoncentrowane  na przedmiotach prawnych, a mało jest zajęć ogólnoakademickich i poszerzających wiedzę z innych dziedzin. My stawiamy na tę synergię i myślę, że to jest coś, co może nas wyróżniać.

Dużo mówimy o stosowaniu synergii. Czym ona tak naprawdę jest w regularnym cyklu kształcenia studentów, jak również co daje absolwentowi, który po odebraniu dyplomu stawia swoje pierwsze kroki na rynku pracy?

– Tak naprawdę poszerza mu horyzonty i otwiera umysł. Studia na uczelniach wyższych nigdy nie dają nam odpowiedzi na wszystkie pytania,  ale mają poukładać pewne mechanizmy, schematy i pokazać impuls do dalszych działań. My chcemy tworzyć profil absolwenta jako osoby, która jest otwarta na wiedzę. Nie tylko prawniczą,  ale też z zakresu funkcjonowania świata, ekonomii, gospodarki, czy też psychologii. Ja sam studiując kilkanaście lat temu na kierunku prawo, na jednej z uczelni publicznych dostrzegałem, że program studiów był bardzo skondensowany w kierunku przedmiotów prawnych. My uważamy, że to jest absolutnie zbyt mało. W naszej ocenie w 2025 roku tylko poszerzanie tej wiedzy i horyzontów ma sens.  Dlatego zdecydowaliśmy się utworzyć specjalności na kierunku prawo to jest prawo ogólne, prawo w biznesie i prawo w administracji. Jak sama nazwa wskazuje, w ramach przedmiotów, które są przedmiotami koszykowymi, podajemy naszemu studentowi te treści, które są w bezpośrednim zainteresowaniu studenta. Jeżeli na przykład student wybierze specjalność prawo w administracji, to wiadomo, że będzie miał też przedmioty skoncentrowane na prawie samorządowym,  zasadach zarządzania mieniem publicznym, czy na prawie podatkowym, albo kwestiach związanych z zamówieniami publicznymi. Jeżeli zaś wybierze specjalność prawo w biznesie,  to choćby zarządzanie projektami lub procesami są przedmiotami, które będą dla niego obowiązkowe.

Oczywiście czas pokaże, jak ten program przełoży się na profil przyszłego absolwenta. Pierwsi absolwenci ukończą kierunek prawo w 2028 roku. Jeszcze więc dwa pełne lata akademickie przed nami. Niemniej jednak zainteresowanie wśród studentów, którzy zdecydują się czy to zmienić uczelnię, czy to kontynuować studia u nas, bezsprzecznie świadczy o tym, że w jakiś sposób ta informacja musiała do nich dotrzeć. Nie wybrali Krakowa, Wrocławia, Poznania i Warszawy, a wybrali właśnie Nowy Sącz. Nasz program studiów, o czym jestem przekonany jest tym impulsem, który też powoduje, że studenci decydują się na rozpoczęcie albo kontynuowanie nauki na naszej uczelni. Konkurencja jest duża, a jednak Wyższa Szkoła Biznesu jest wybierana wśród osób z zewnątrz, co nie ukrywam, że jest naprawdę naszą wielką dumą.

Uczelnia przez ponad trzydzieści lat swojego istnienia, w dużej mierze za sprawą wizjonerstwa rektora Krzysztofa Pawłowskiego, była pionierem różnego rodzaju przedsięwzięć i schematów działania. Czy można powiedzieć, że obecny system nauczania, wspomniana również synergia, to kolejna innowacja na szeroką skalę?

– Tak. Nasz program studiów jest programem autorskim, natomiast myślę, że ważne jest to, co dzieje się na uczelni i co kierunek prawo uzupełnia budując coś innowacyjnego. To są dwa projekty, które bezpośrednio wiążą się z kierunkiem prawo. Pierwszy to Międzyuczelniane Spotkania Naukowe, który zakłada organizację pięciu otwartych seminariów z różnych dziedzin prawa i jest efektem współpracy uczelni z Uniwersytetem Opolskim, Uniwersytetem Śląskim, Uniwersytetem Jagiellońskim i Uniwersytetem Jana Kochanowskiego w Kielcach. Seminaria będą poświęcone wpływowi sztucznej inteligencji na prawo pracy; zagadnieniu plagiatu; ochronie cyberdzieci, dostępowi do informacji publicznej i ochronie sygnalistów. Każda z powyższych uczelni oraz koła naukowe, które w niej działają, prezentują jeden rodzaj seminariów. Czyli już łączymy, integrujemy i transferujemy wiedzę pomiędzy pięcioma uczelniami wyższymi, a także pomiędzy ich studentami. Mamy ponad pięciuset uczestników i jest to bardzo dobry wynik. W obecnym roku akademickim odbywa się druga edycja tego przedsięwzięcia.

Kolejna inicjatywa, gdzie jak myślę jesteśmy w top pięć w Polsce, to Szkoła Biznesu, Prawa i Kultury Chińskiej. Dostrzegamy wpływ rynków azjatyckich. Nie tylko w ujęciu pewnej ekspansji gospodarczej i działania choćby w krajach europejskich, ale również dostrzegamy potrzebę, aby ta wiedza nie tylko biznesowa, ale również prawna była transferowana pomiędzy takim krajem jak Polska a Chinami. Szkoła Biznesu, Prawa i Kultury Chińskiej to efekt współpracy uczelni z kancelarią Hanglung Law Biernat & Kossacki Spółka partnerska Radcy Prawnego i Adwokata. Program szkoły koncentruje się na połączeniu wiedzy z dziedziny prawa, biznesu oraz kultury Chin. Dzięki temu programowi uczestnicy zdobywają wiedzę na temat chińskiego systemu prawnego, sposobów prowadzenia biznesu w Chinach oraz kultury i historii tego kraju, co wyróżnia go na mapie tego typu inicjatyw akademickich.

Rozmawiamy o projektach skierowanych do studentów. Rodzi się pytanie, jak tym studentem można zostać, wykorzystując również możliwość dokonania transferu ocen? Myślę, że ważnym jest rozwinięcie tego właśnie tematu.  

– Profil naszego studenta, to osoby bezpośrednio po nauce w szkole ponadpodstawowej, po liceach bądź technikach, ale to również osoby dorosłe, które spełniają swoje marzenia, studiują na kierunku prawo i poszerzają swoje horyzonty albo po prostu chcą się przebranżowić. Wybrali więc kierunek prawo jako ten, który będzie dla nich korzystny. Transfer wiedzy czy transfer ocen polega na tym, że przepisy prawa dopuszczają transfer ocen z przedmiotów, które są realizowane na innych uczelniach. Wykorzystanie tej możliwości jest popularne na kierunku prawo. Transfer ocen polega to na tym, że kandydat przedkłada stosowne dokumenty z innych uczelni, gdzie pokazuje nam, jakie przedmioty realizował na innych kierunkach studiów i jeżeli te przedmioty są tożsame z naszym programem studiów, to możemy dokonać transferu tych osiągnięć, czyli mówiąc kolokwialnie przepisać ocenę.

Należy jednak pamiętać, że oceny ze studiów pierwszego stopnia, czyli licencjackich nie transferujemy na studiach jednolitych magisterskich, a takimi studiami są studia na kierunku prawo za wyjątkiem przedmiotów określanych, jako międzykierunkowe, czyli na przykład przedmioty: podstawy zarządzania czy podstawy ekonomii. Transfer ocen z przedmiotów stricte prawnych jest dopuszczalny jedynie z przypadku, gdy kandydat przedłoży nam kartę przebiegu studiów z innej uczelni (gdzie studiował na jednolitych studiach magisterskich i zrealizował te przedmioty). Ważne jest to, że mamy przyjęty na uczelni czasookres dwudziestu lat wstecz, w trakcie którego możemy transferować oceny. W obecnie trwającej rekrutacji zgłosiło się kilkadziesiąt osób chętnych do skorzystania z możliwości transferu ocen. Kontynuując naukę na naszej uczelni po transferze ocen, można ją rozpocząć nawet od drugiego czy trzeciego roku studiów.

Uczelnia co prawda nie wychowała jeszcze swoich absolwentów prawa, bo jak wspomnieliśmy debiutancki rok jest jeszcze w cyklu nauki. Może jednak z dzisiejszej perspektyw uda się ocenić, jak te studia funkcjonują? Zapewne dla wielu studentów zderzenie z rzeczywistością zmienia optykę względem wstępnego wyobrażenia.

– Studia na kierunku prawo są studiami trudnymi i wymagającymi. Przypomnijmy, że mogą one być realizowane tylko w formule jednolitych studiów magisterskich co powoduje, że czasookres studiowania jest dosyć długi, a przedmioty są bardzo wymagające. Część osób w toku studiów rezygnuje z ich kontynuowania nie mogąc sobie poradzić z trudnością przedmiotów. Oczywiście znaczną część studentów rozpoczynających studia na kierunku prawo w roku akademickim 2022/2023 nadal studiuje zmierzając do czwartego roku studiów. Trzeba również podkreślić, że do naszych studentów na poszczególnych latach stale dołączają studenci po transferach ocen. Należy podkreślić, że studia prawnicze z uwagi na poziom ich trudności często nie dają się połączyć z innymi kierunkami studiów, co również powoduje konieczność dokonania przez studentów wyboru, który kierunek studiów kontynuować.

Powiedzieliśmy szczegółowo o tym, że są to studia trudne i różne koleje życiowe dotykają tych młodych, czy też nieco starszych ludzi, chcących zostać prawnikami. Czy uczelnia stosuje jakieś formy pomocy lub wsparcia, czy też specjalne programy ułatwiające w razie potrzeby ten wymagający proces edukacji?

– Zdecydowanie. Wszystkie formy wsparcia od stypendiów socjalnych po stypendia za wyniki w nauce oczywiście na naszej uczelni funkcjonują. Z uwagi na fakt, że mamy również studentów niepełnosprawnych, wszystkie te udogodnienia, które przepisy prawa wymagają, również zostały wdrożone. Przypomnijmy pewną cyfrę, a jest nią trzynaście tysięcy studentów i słuchaczy naszej uczelni.  Jesteśmy uczelnią otwartą, która stara się zmieniać tak, jak zmienia się studencki świat. Stąd też otwartość na różne formy aktywności studentów. Odnosząc się do kierunku prawo wspomnę, że w bieżącym roku akademickim zostało utworzone Koło Naukowe Lex Lab, które zrzesza już ponad 40 osób. Co ciekawe zgodnie z regulaminem koła mogą do niego przystępować wszyscy studenci uczelni, a nie tylko kierunku prawo, co niewątpliwie przyczyniło się do jego popularności. Zatem jako uczelnia staramy się na wszelkie sposoby animować życie studenckie, a w razie potrzeby pomagać i służyć pomocą.

Wyjaśnił nam pan kwestię tego, co uczelnia może zrobić dla studenta w trakcie trwania jego nauki. Prawniczy rynek pracy nie dość, że jest dość wymagający, to jeszcze krąży wokół niego wiele mitów, mogących przeszkadzać w podejmowaniu życiowych decyzji. Kim będzie absolwent prawa w Wyższej Szkole Biznesu i co wyróżnia go na tle osób, które ukończyły inne uczelnie w Polsce?

– Zgodnie z programem studiów piąty rok na kierunku prawo to głównie rok praktyk zawodowych i przygotowania pracy magisterskiej. W ramach piątego roku studiów na kierunku prawo przedmiotów jest mało, natomiast mamy dziewięćset sześćdziesiąt godzin praktyk do odbycia. Te praktyki nasz student odbywa w kancelariach adwokackich, radcowskich, notarialnych, komorniczych, a także w prokuraturach rejonowych, okręgowych, w sądach rejonowych, okręgowych czy też samorządowych kolegiach odwoławczych. Staramy się, aby w tym ostatnim roku studiów nasz student poznał jak najwięcej wiedzy praktycznej, co pomoże mu podjąć decyzję w dalszej karierze zawodowej. Student musi w pewnym momencie podjąć decyzję, co dalej?  Czy wybrać aplikację adwokacką, radcowską, notarialną, komorniczą, czy Krajową Szkołę Sądownictwa i Prokuratury. Czy może pozostanie prawnikiem, który zrealizuje swoje pasje zawodowe w organach administracji samorządowej, rządowej czy też w trzecim sektorze. Jesteśmy przekonani, że odbycie tak znaczącej liczny praktyk pomoże studentów w podjęciu powyższych decyzji. Wierzymy również, że nasz przyszły absolwent, z uwagi na posiadanie nie tylko wiedzy prawniczej, ale również z innych dziedzin nauki będzie cenionym przedstawicielem zawodu prawniczego, przedsiębiorcą lub pożądanym pracownikiem.

Należy zdawać sobie sprawę, że droga do wykonywania zawodu prawniczego jest dosyć długa. Sama aplikacja, w zależności od jej rodzaju to trzy lata, albo nawet trzy i pół roku. Oczywiście można pójść również drogą naukową i zrobić doktorat, ale należy mieć świadomość, że czasookres do uzyskania tytułu naukowego lub zdobycia uprawnień do wykonywania zawodu prawniczego to około 8-9 lat od rozpoczęcia studiów. Dlatego tak ważne jest, aby młodemu człowiekowi, przyszłemu absolwentowi pokazać, jakie są możliwości jego dalszej kariery zawodowej ze wszystkim plusami i minusami. Uczelnia będzie aktywnie uczestniczyć w tym procesie.

Pomimo tego, że student otrzymuje od uczelni edukację opartą o wspomnianą synergię, jak również wiele godzin praktyki w zawodzie, to jednak przed decyzją
o swoich dalszych losach staje sam. Czy może liczyć na jakieś wsparcie merytoryczne?

– Zdecydowanie tak. Chcemy pomoc studentom w przygotowaniu się do aplikacji organizując repetytoria przedmiotowe. Studenci będą mogli doszlifować wiedzę tak, aby jak najlepiej przygotować się do egzaminu wstępnego na wybraną aplikację, co również uważamy za element naszej misji. Niezmiennie od ponad 30 lat uważamy, że najlepszą inwestycją jest inwestycja w człowieka, w studenta, w przyszłego absolwenta. Nie ma chyba lepszej wizytówki niż absolwent uczelni, który jest w stanie powiedzieć o niej coś dobrego.

Zapewne wśród osób decyzyjnych i odpowiedzialnych za kierunek prawo w Wyższej Szkole Biznesu pojawiają się już plany na przyszłość. Czy możemy ujawnić, jakie są zamierzenia uczelni oraz pomysły na dalszą działalność w tej dziedzinie?

– Biorąc pod uwagę dotychczasową popularność kierunku prawo należy podkreślić, że kierunek zyskuje zainteresowanie wśród studentów, co powoduje nieustanną troskę o przyszłość.  Oczywiście tak jak zmienia się świat, na przestrzeni przyszłych lat program studiów będzie musiał ulegać zmianie, aby przygotować studentów do realiów zmieniającego się świata, w tym świata prawniczego. Obecnie mamy otwartą dyskusję na temat choćby wpływu sztucznej inteligencji na wykonywania zawodów prawniczych i ta wiedza będzie musiała być przekazywana studentom. Kolejno należy dostrzegać rosnące zainteresowanie prawem nowych technologii czy prawem Internetu, które to przedmioty będą musiały uzupełnić program studiów. W tym celu współpracujemy z innymi podmiotami, takimi jak Fundacja Law4Tech, skupiająca ekspertów z dziedziny nowych technologii i sztucznej inteligencji. Podsumowując, jako uczelnia staramy się dostrzegać realia zmieniającego się świata i tak jak to tylko będzie możliwe, dostosowywać program studiów na kierunku prawo tak, aby on był innowacyjny, kreatywny i nadążał za światem, który stale się zmienia.

Kolejno chcemy dalej animować rozwój aktywności studenckich. Może powstanie kolejne koło naukowe na kierunku prawo? Czas pokaże, ale na pewno będziemy wspierali tego typu inicjatywy. Chcemy również aktywnie uczestniczyć w dyskursie prawniczym organizując choćby ogólnopolskie, prawnicze konferencje naukowe. Co istotne, w przeciągu ostatnich dwóch lat nasza uczelnia była współorganizatorem dwóch takich konferencji, w tym konferencji poświęconej sztucznej inteligencji, a w planach są kolejne tego typu inicjatywy.

Mówimy o nadążaniu za światem, który przecież bardzo szybko się zmienia. Różnice zapewne widać również w trendach przy prowadzeniu rekrutacji i choć kierunek istnieje stosunkowo krótko, to można się domyślać, że uczelnia ma już pewne swoje obserwacje i wnioski. Możemy nieco rozwinąć ten temat?

– Zauważam jeden trend, a mianowicie, że coraz więcej studentów chce studiować prawo na naszej uczelni w formule studiów dziennych, co niezmiernie nas cieszy. Analizując rok do roku ponad sto procent więcej studentów wybrało właśnie taką formę studiów pozostając na studia w Nowym Sączu. Podkreślam, że studenci dzienni to w większości młodzi ludzie, absolwenci szkół ponadpodstawowych i z perspektywy trzech lat jest to trend dostrzegalny. Zatem rozwój ścieżki studiów stacjonarnych to jedna z możliwych ścieżek rozwoju. Kolejny trend, który dostrzegamy analizując wyniki rekrutacji to wybór ścieżki studiów niestacjonarnych przez ludzi dorosłych, z pewnym doświadczeniem zawodowym i życiowym, co powoduje fantastyczną synergię pomiędzy studentami. Sam prowadzę przedmioty na kierunku prawo i często mierzę się z młodością oraz doświadczeniem studentów, co znacząco ubogaca dyskusje i debaty. Wymiana wiedzy i transfer doświadczeń jest cenny nie tylko dla studentów, ale również dla nas dydaktyków sprawiając, że nasz zawód jest tak pasjonujący. Młodość i doświadczenie to kolejny, trzeci wymiar synergii, który wyróżnia naszą uczelnię. Ta pokoleniowość bardzo dobrze buduje.

Skoro wspominaliśmy trzy razy o synergii, to pozwolę sobie wtrącić ten wątek jeszcze po raz czwarty. Jak pan wspomniał, o sto procent więcej studentów chce studiować obecnie prawo w Nowym Sączu dziennie. Zapewne duża w tym zasługa powstania nowego akademika na terenie uczelni?

– Zdecydowanie tak. Niektórzy mówią, że nasz akademik jest najładniejszy i najnowocześniejszy w województwie małopolskim. Myślę, że możemy śmiało potwierdzić tę tezę. Standard wykończenia, położenie, bliskość uczelni oraz ceny to istotne czynniki sprawiające, że akademik cieszy się popularnością i stymuluje rozwój uczelni, w tym kierunku prawo. Dla kierunku prawo powstanie akademika miało bardzo duże znaczenie zwłaszcza z uwagi na fakt, że nasi studenci pochodzą nie tylko z Sądecczyzny, a zapewnienie im bazy noclegowej było niezbędne. Z perspektywy rozwoju kierunku prawo i całej uczelni akademik znacząco poszerza nasze możliwości, gdyż urządzono w nim dziesięć sal wykładowych, uzupełniających bazę dydaktyczną uczelni. To wszystko sprawia, że budowa akademika była niezwykle istotna dla rozwoju kierunku prawo.

Rozmawiał Michał Śmierciak

Czytaj także: Student’s House oddany do użytku

Filmoteka dts24

217 Videos